Copy LinkXFacebookShare

UFG: poszkodowanemu pomoże jeden z 29 ubezpieczycieli, jeśli sprawca wypadku lub kolizji nie ma OC

Poszkodowanemu pomoże jeden z 29 ubezpieczycieli, jeśli sprawca wypadku lub kolizji nie ma ubezpieczenia OC – przypomina Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Fundusz radzi, by pożyczając auto sprawdzić, czy jego właściciel wykupił OC, jeśli nie, za spowodowaną szkodę odpowiada się solidarnie z właścicielem.

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) poinformował, że co roku wypłaca ok. 6 tysięcy odszkodowań za sprawców, którzy spowodowali wypadek bez ważnej polisy OC bądź takich, których tożsamości nie udało się ustalić. "Wartość wypłacanych z tego tytułu odszkodowań i świadczeń (np. renty) sięga ok. 100 mln zł rocznie" – podał UFG.

Fundusz uspokaja, że jeśli kierowcy przytrafi się stłuczka z winy innego kierowcy i okaże się, że ów nie ma ważnej polisy OC, to "szkodę zgłasza się wówczas (…) dowolnemu ubezpieczycielowi, który takie polisy na rynku polskim oferuje" – poradził fundusz, dodając, że obecnie na rynku funkcjonuje 29 takich ubezpieczycieli.

"Ich listę można znaleźć na stronie UFG.pl. Fundusz wskazał, że należy wybrać z menu zakładkę "O UFG", a następnie "Członkowie Funduszu". "Żaden ubezpieczyciel z tego grona nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia takiej szkody" – zaznaczył UFG. Podkreślił, że po zgłoszeniu to właśnie ten wybrany przez poszkodowanego ubezpieczyciel zajmuje się likwidacją szkody, tj. kompletuje niezbędną dokumentację, a także ustala wysokość odszkodowania. Następnie przekazuje akta szkody do UFG, który wypłaca odszkodowanie.

UFG poinformował też, co należy zrobić bezpośrednio po zdarzeniu, aby później proces likwidacji szkody i wypłaty odszkodowania przebiegł sprawnie. Fundusz radzi więc, aby spisać dokładną datę i miejsce zdarzenia, numery rejestracyjne, numery VIN oraz marki i modele pojazdów biorących udział w zdarzeniu, spisać także imiona i nazwiska, a także dane kontaktowe (adresy, adresy e-mail, telefony) osób biorących udział w zdarzeniu (poszkodowani, sprawcy, świadkowie zdarzenia, sprawdzić na stronie UFG.pl, czy właściciel pojazdu, który przyczynił się do wypadku ma ważne OC (wystarczy do tego numer rejestracyjny) – jeśli tak, spisać dane ubezpieczenia, jeśli nie, odnotować ten fakt.

"Razem ze sprawcą sporządź oświadczenie – jeśli jesteście zgodni co do okoliczności zdarzenia i tego, kto ponosi za nie odpowiedzialność oraz jeśli nikt nie doznał żadnych obrażeń, to nie ma konieczności wzywania policji (nawet jeśli sprawca nie ma ubezpieczenia)" – wskazał UFG. Zastrzegł, że jeśli jednak wina jest kwestią sporną bądź na skutek zdarzenia są osoby poszkodowane, które doznały obrażeń ciała, należy wezwać policję. Fundusz przypomniał również, by zrobić zdjęcia z miejsca zdarzenia, na których widoczne jest położenie obu pojazdów, a także ich uszkodzenia. "Jeśli nie ma możliwości zrobienia zdjęć uszkodzenia, to trzeba je opisać jak najdokładniej" – zaznaczył.

UFG ostrzegł, że dla sprawcy kolizji lub wypadku bez ważnego ubezpieczenia OC to dopiero początek problemów. "Bowiem po wypłaceniu odszkodowania fundusz będzie od niego dochodził zwrotu poniesionych kosztów w ramach tzw. regresu. "Średnia kwota takiego regresu wynosi obecnie blisko 20 tys. zł, a nieubezpieczeni sprawcy kolizji i wypadków są winni Funduszowi łącznie już ok. 340 mln zł" – poinformował UFG .

Fundusz zwrócił uwagę, że może zdarzyć się tak, że sprawca wypadku oddala się z miejsca i nie ma możliwości spisania żadnych danych, które mogłyby pomóc w jego ustaleniu. "W przypadku nieznanego sprawcy przepisy przewidują wypłatę odszkodowania przez UFG tylko w ściśle określonych sytuacjach" – zastrzegł UFG, informując, że fundusz odpowiada wówczas za szkody osobowe, natomiast w przypadku szkód majątkowych – wyłącznie pod warunkiem, że w trakcie wypadku doszło do obrażeń ciała u któregokolwiek z jego uczestników, a naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwały dłużej niż 14 dni. "Dlatego w takich sytuacjach, gdy sprawca oddala się z miejsca zdarzenia, z pewnością warto jednak próbować ustalić winnego. Mogą w tym pomóc np. ewentualni świadkowie, których warto poszukać. Może się przydać każdy szczegół, który pozwoli ustalić dane pojazdu lub jego właściciela lub kierującego pojazdem w chwili zdarzenia" – podkreślił UFG. Dodał, że wówczas poszkodowany będzie mógł liczyć na odszkodowanie "za każdą – nawet drobną, materialną – szkodę".

"W przypadku oddalenia się sprawcy z miejsca zdarzenia, należy bezwzględnie zgłosić to na policję. Być może dzięki np. monitoringowi uda się jednak ustalić jego tożsamość. A nawet jeśli nie, to dokumentacja z policji będzie w tym przypadku niezbędna do wypłaty ewentualnego odszkodowania czy świadczeń. Podobnie jak dokumentacja medyczna" – wskazał fundusz.

UFG przypomniał, że ważność polisy OC można sprawdzić na UFG.pl. Wskazał, że należy wejść na stronę UFG.pl i w okienku na stronie głównej (sekcja zatytułowana „Sprawdź OC dla pojazdu”) wpisać numer rejestracyjny (lub VIN) pojazdu. "W ten sposób można sprawdzić OC dowolnego pojazdu zarejestrowanego w Polsce, także swojego lub pożyczonego" – dodał.

UFG zwrócił też uwagę, że nawet jeśli wsiadamy do cudzego samochodu dosłownie na kilka minut, np. by odwieźć kogoś z rodziny jego autem , to warto upewnić się, że właściciel wykupił OC na ten pojazd. "Jeśli nie, to w razie spowodowania szkody będziemy odpowiadać za nią finansowo solidarnie z właścicielem" – ostrzegł UFG. Według funduszu z usługi sprawdzania ważności ubezpieczenia komunikacyjnego OC przez portal UFG.pl w ubiegłym roku skorzystano blisko 17 milionów razy. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!