Copy LinkXFacebookShare

Ucięta podczas śrutowania zboża dłoń „korytarzem życia” dotarła do szpitala

Pajęczańscy policjanci, na sygnale "korytarzem życia" przetransportowali do szpitala obłożoną lodem dłoń 14-latka, którą stracił podczas prac w gospodarstwie rolnym.

Do tragicznego zdarzenia doszło w gminie Siemkowice (pow. pajęczański, woj. łódzkie). Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie otrzymał zgłoszenie dotyczące urwania dłoni nastolatkowi w jednym z gospodarstw. Pod wskazany adres natychmiast udał się patrol.

Po przybyciu na miejsce stróże prawa ustalili, że 14-letni chłopiec podczas śrutowania zboża stracił lewą dłoń. Ojciec, matka i poszkodowany przed przybyciem patrolu pojechali do szpitala w Wieluniu – informuje łódzka policja.

Tymczasem mundurowi sprawdzający miejsce zdarzenia znaleźli urwaną dłoń. Skontaktowali się z dyspozytorem pogotowia ratunkowego i otrzymali instrukcję, jak umieścić dłoń w lodzie dostarczyć ją do szpitala, w którym znajdował się poszkodowany. Funkcjonariusze wraz z ojcem 14-latka oraz dłonią obłożona lodem na sygnale ruszyli następnie do szpitala w Łodzi.

Z uwagi na trudne warunki atmosferyczne oraz dużą odległość po drodze policjanci z jednostek, przez których teren odbywał się transport – koordynowani przez Wojewódzkie Stanowisko Kierowania – utworzyli "korytarz życia", dzięki któremu amputowana dłoń możliwie szybko dotarła do szpitala. 

– Ze względu na zbyt poważne i rozległe obrażenia nie uda się uratować urwanej dłoni chłopca – poinformował, niestety, później Adam Czerwiński, rzecznik prasowy Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Stan ogólny dziecka jest stabilny. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, ale pozostanie w szpitalu przez kilka dni.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!