Copy LinkXFacebookShare

U rolników bieda aż piszczy? Te dane niepokoją

W 2020 r. najbardziej narażonymi na ubóstwo ekonomiczne były gospodarstwa domowe utrzymujące się z tzw. niezarobkowych źródeł innych niż emerytury i renty oraz gospodarstwa domowe rolników – podał Główny Urząd Statystyczny.

W obu grupach w 2020 roku ubóstwem skrajnym (podstawę wyznaczania jego granicy stanowi minimum egzystencji szacowane przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych) dotkniętych było prawie 14 proc. osób.

Wśród tych z gospodarstw rolników stopa ubóstwa relatywnego (wyznaczane na poziomie 50 proc. kwoty, którą średnio w miesiącu wydają gospodarstwa domowe) osiągnęła wartość ok. 29 proc., a ustawowego (odpowiada wartościom progów dochodowych, które uprawniają do ubiegania się o świadczenie pieniężne z pomocy społecznej) – 24 proc.

"W latach 2016-2020 zasięg ubóstwa skrajnego w Polsce kształtował się na poziomie ok. 4-5 proc. osób. W 2015 r. w ubóstwie skrajnym żyło 6,5 proc. ogółu mieszkańców Polski, w tym 11 proc. mieszkańców wsi i 3,5 proc. mieszkańców miast. W latach 2016-2020 zasięg ubóstwa skrajnego na wsi obniżył się do poziomu ok. 8-10 proc. W miastach wynosił w tym czasie ok. 2-3 proc." – wyliczył GUS w dokumencie "Ubóstwo w Polsce w latach 2019 i 2020".

Ubóstwo skrajne dotyczyło co dziesiątego mieszkańca wsi (niespełna 10 proc.), czyli było czterokrotnie częstsze niż w przypadku osób z gospodarstw domowych mieszkających w miastach (ponad 2 proc). Różnice w zasięgach ubóstwa między miastem, a wsią były także znaczące w przypadku ubóstwa relatywnego i ustawowego, chociaż już nie tak duże (trzykrotnie większe).

"Zasięg ubóstwa relatywnego w 2020 roku w miastach wyniósł niespełna 7 proc., a ustawowego prawie 5 proc. Wśród mieszkańców wsi niemal 20 proc. osób doświadczało ubóstwa relatywnego, zaś ustawowego prawie 16 proc." – czytamy w zestawieniu GUS.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!