Copy LinkXFacebookShare

Tusk: musimy uniknąć katastrofy klimatycznej

Lider PO Donald Tusk wezwał w środę do podjęcia wszelkich możliwych działań, by przeciwdziałać zbliżającej się katastrofie klimatycznej. Przekonywał, że konieczne jest włączenie tej kwestii do priorytetów państwa oraz sojusz m.in. nauki i polityki. – Tu nie może być rozbieżnych interesów – mówił.

Tusk przebywał w środę w województwie podlaskim. Przed południem spotkał się z przedstawicielami organizacji ekologicznych, naukowcami i samorządowcami w Goniądzu nad rzeką Biebrzą; tematami dyskusji były zmiany klimatyczne, problemy ochrony środowiska i przyszłość Biebrzańskiego Parku Narodowego.

Były premier podkreślał, iż raporty naukowców z całego świata nie pozostawiają już żadnych wątpliwości nie tylko co do tego, że klimat zmienia się ze wszystkimi tego, negatywnymi konsekwencjami. – Ale, że bezpośredni wpływ ma na to, i to jest nie do dyskusji, także działalność człowieka. Czyli, że to jest nasza odpowiedzialność, aby zrobić wszystko, aby uniknąć katastrofy klimatycznej, która jest już w perspektywie, jeśli nie dla mojego pokolenia, to pokolenia moich dzieci i wnuków, jest perspektywą, która będzie dotyczyła dokładnie ich życia – przekonywał Tusk w Goniądzu.

Mówił o emisji dwutlenku węgla nie w kontekście działalności ciężkiego przemysłu, elektrowni czy np. ruchu samochodów, ale produkcji rolniczej. – Długo dyskutowaliśmy o tym, jakie znaczenie dla klimatu, emisji CO2 ma właściwy stan torfowisk, że kwestia ochrony klimatu i ochrony środowiska wymaga nie tylko nadzwyczajnych kompetencji, ale także naprawdę nadzwyczajnych środków – mówił lider Platformy Obywatelskiej.

Podkreślał, że potrzebna jest "zaawansowana współpraca" z rolnikami, ale też ich motywacja finansowa do proekologicznych działań. – By (rolnik) stał się uczestnikiem tej wielkiej gry o nasze bezpieczeństwo klimatyczne. I z tych wniosków ja będę wyciągał własne w naszej pracy czysto politycznej – dodał. -Rolnicy, żeby czuć się odpowiedzialnymi na przykład za retencję, za całą politykę wodną we własnych gospodarstwach, muszą mieć także motywację materialną. Jeśli chcemy i oczekujemy, a bez tego nie uzyskamy istotnego postępu, jeśli chcemy, aby także właściciele gospodarstw rolnych byli zaangażowani w taki przemyślany sposób w ochronę środowiska, to nie mogą na tym tracić – wskazywał Tusk.

Zapewniał, że sprawy klimatyczne znajdą się wśród jego priorytetów.  Dlatego, że dużo więcej zrozumiałem przez tych ostatnich kilka lat z oczywistych względów. Chciałbym wszystkich namówić – niezależnie od poglądów politycznych, żeby tak jak np. w przypadku pandemii, bezpieczeństwa narodowego, bezpieczeństwa naszych granic, to żeby i kwestie klimatyczne, ochrony środowiska też uznać za taką agendę narodową, za wspólny projekt, żeby szukać wspólnoty poglądów, żeby skutecznie zbudować (…) taki trójkąt, autentyczny sojusz świata nauki, polityki i świata tej wrażliwej aktywności młodych ludzi – mówił.

– Tutaj nie może być rozbieżnych interesów, bo od właściwych działań, naszej determinacji zależy już nie tylko dobrobyt, zależy właściwie nasze życie i istnienie naszej planety. Więc moim zdaniem tutaj na jakieś puste, niemądre spory polityczne, wypieranie tej coraz bardziej dramatycznej wiedzy o klimacie, na to nie ma już miejsca ani czasu. Tutaj taka oferta współpracy wszystkich ze wszystkimi musi pojawić się na stole, ja jestem gotowy w tym uczestniczyć – powiedział Donald Tusk, zapewniając o swojej determinacji w tej kwestii.

Pytany o rolę i znaczenie proponowanego przez KE pakietu klimatycznego Fit for 55 odpowiedział, że to pytanie do polskiego rządu, jaką ma ocenę tego dokumentu. – Chcę wyraźnie podkreślić, polski rząd i premier Morawiecki zaakceptowali agendę Fit for 55, tzn. tę ambitną agendę klimatyczną – mówił Tusk. Pytał publicznie rządzących "dlaczego to podpisali, jak mają zamiar ochronić polskie interesy, w tym ambitnym programie". – Bo co do celów się oczywiście zgadzamy, ale istotą programu są szczegóły, w jaki sposób Polska ma sprostać temu wyzwaniu – powiedział Tusk.

Pytanie o pakiet klimatyczny zadał mu dziennikarz TVP. Zanim doszło do odpowiedzi lider PO mówił, że ma "taki moralny opór, żeby udawać, że rządowa, telewizja Jacka Kurskiego, ma cokolwiek wspólnego z mediami publicznymi". – Właściwie nie powinienem odpowiadać na wasze pytania – mówił lider PO.

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu