Trio podpalaczy terroryzowało gminę. W ogniu chlewnia, stodoły, maszyny...

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
29-05-2021,10:00 Aktualizacja: 01-06-2021,13:15
A A A

Trzej młodzi mężczyźni zostali zatrzymani jako podejrzani o umyślne i celowe podpalenia gospodarstw, do których dochodziło na terenie gminy Banie Mazurskie (pow. gołdapski, woj. warmińsko-mazurskie).

Trio podejrzane jest o to, że od czerwca 2019 roku do marca 2021 roku w okolicznych wsiach gminy puściło z dymem m.in.: stodoły, budynki gospodarcze i pomieszczenia gospodarcze z belami siana, garaż, chlewnię, samochód osobowy, ciągnik rolniczy, liczne bele siana, zboże oraz elektronarzędzia.

podpalacze stogów słomy, powiat raciborski, gmina Pietrowice Wielkie, KPP Racibórz

Jeden namawiał, drugi podpalał stogi. Kilkadziesiąt tysięcy złotych strat

18-letni mieszkaniec powiatu raciborskiego (woj. śląskie) za namową 27-latka przez kilka miesięcy podpalał stogi słomy. Wkrótce obaj staną przed sądem. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu zatrzymali dwóch mężczyzn...

Łącznie zarejestrowano 18 zdarzeń (11 podpaleń i 7 usiłowań), w których straty wyniosły łącznie ponad pół miliona złotych.

"Do wyjaśnienia sprawy i ustalenia sprawców komendant powiatowy policji w Gołdapi powołał specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą. Wytężona i bardzo intensywna praca kryminalnych doprowadziła do wytypowania wąskiego grona osób podejrzanych. W konsekwencji podjętych działań i dokładnej analizy zebranego materiału dowodowego, do aresztu trafili 17- i 24-latek z terenu gminy Banie Mazurskie oraz 18-latek z powiatu węgorzewskiego. W trakcie prowadzonych czynności procesowych śledczy ustalili, że sprawcy działali w godzinach nocnych i w różnych konfiguracjach osobowych" - podaje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.

Na obecnym etapie śledztwa 24-latek usłyszał zarzuty pomocnictwa do przestępstwa zniszczenia mienia. Jego 18-letniemu wspólnikowi postawiono 3 zarzuty zniszczenia mienia i jeden zarzut sprowadzenia niebezpiecznego zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, za które grozi im kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Trzeci z podejrzanych, który w chwili popełnienia czynu był nieletni, odpowie przed sądem rodzinnym. W jego przypadku śledczy ustalili, że ma na koncie 9 zniszczeń mienia i 5 zdarzeń zakwalifikowanych jako sprowadzenie niebezpieczeństwa zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

"Mężczyźni nie potrafili racjonalnie wytłumaczyć powodów swojego zachowania. Śledztwo jest jeszcze w toku i niewykluczone, że podejrzani usłyszą kolejne zarzuty" - zastrzegają stróże prawa.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj