Transport z mrożonym chlebem z Niemiec zatrzymano na autostradzie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
26-01-2021,11:40 Aktualizacja: 26-01-2021,11:43
A A A

Wypełnioną mrożonym pieczywem z Niemiec naczepę bez ważnych badań technicznych, numeru VIN oraz ważnego certyfikatu ATP wykryli wielkopolscy inspektorzy transportu drogowego.

Podczas kontroli na autostradzie A2 w Lądku kierowca pojazdu polskiego przewoźnika nie okazał certyfikatu ATP, czyli dokumentu dopuszczającego naczepę do przewozu produktów spożywczych w specjalnych warunkach transportu.

Agro-Handel, zakład mięsny w Mościszkach, transport świń z Niemiec, dokumenty przewozowe, nielegalny transport ruczników

Transport świń z Niemiec. Zakład mięsny zabrał głos

Zarząd spółki Agro-Handel wydał oświadczenie w związku z transportem tuczników z Niemiec. Zwierzęta posiadały wszystkie niezbędne dokumenty, a kontrola Inspekcji Weterynaryjnej, Policji i Inspekcji Transportu Drogowego, nie wykazały...

"Naczepa nie miała ważnej tabliczki ATP świadczącej o tym, że pojazd spełnia wymagania do przewozu ładunków głęboko mrożonych, czyli artykułów szybko psujących się. Tabliczka ATP powinna być umieszczona w sposób trwały na ścianie środka transportu, w miejscu dobrze widocznym, obok innych wymaganych tablic identyfikacyjnych. Dalsza analiza dokumentów oraz weryfikacja w systemie CEPiK wykazały, że badanie techniczne naczepy było nieważne od ponad ośmiu miesięcy. Dokonano więc elektronicznego zatrzymania dowodu rejestracyjnego" - podaje Wielkopolski Inspektorat Transportu Drogowego.

Jakby tego było mało, kontrola stanu technicznego naczepy nie wykazała też numeru identyfikacyjnego VIN, w związku z czym powiadomiono jednostkę policji. Za stwierdzone naruszenia przedsiębiorstwo czeka postępowanie administracyjne. Dalsze czynności wyjaśniające związane z identyfikacją naczepy przejęli policjanci ze Słupcy.

Z kolei na krajowej 10 w okolicach Sierpca na Mazowszu patrol ITD zatrzymał wieloosiowy zestaw ciężarowy. W dwóch kontenerach znajdował się słód, wykorzystywany do produkcji m.in. piwa. Pojazd ważył 58,2 tony zamiast dopuszczalnych 44 ton, a kierowca nie miał zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych.

"Inspektorzy ujawnili również, że kierowca w momencie zatrzymania do kontroli prowadził ciężarówkę bez zalogowanej karty w tachografie. W ten sposób nie rejestrował swoich aktywności, czyli czasu pracy i przebytej drogi. Nieprawidłowy transport wstrzymano. Kierującego ukarano mandatem. Wobec przewoźnika wszczęto postępowania administracyjne. Przedsiębiorcy grożą wysokie kary pieniężne" - wskazuje Mazowiecki Inspektorat Transportu Drogowego.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj