Copy LinkXFacebookShare

Transport koncentratu soku jabłkowego z Ukrainy – kierowca okazał fałszywe świadectwo

Kierowca ukraińskiego zestawu ciężarowego próbował posłużyć się sfałszowanym świadectwem zgodności środka transportu (ATP). Mężczyzna jechał do Polski z koncentratem soku jabłkowego.

Ciężarówka ta została skontrolowana podczas odprawy na granicy w Oddziale Celnym w Hrebennem (woj. lubelskie).

„Weryfikując dokumenty dołączone do zgłoszenia celnego, przedstawione przez ukraińskiego kierowcę, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Hrebennego natrafili na sfałszowany certyfikat ATP. Nieautentyczność dokumentu potwierdziła powiadomiona o zdarzeniu jednostka certyfikująca z Niemiec. Okazało się m.in., że ATP o takim numerze nie widnieje w ich bazie” – przekazuje w komunikacie Izba Administracji Skarbowej w Lublinie (KAS). 

W związku z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym, mężczyzna został ukarany przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej grzywną w wysokości 3,5 tys. zł.

„Funkcjonariusze skierowali też do komendanta Placówki Straży Granicznej w Hrebennem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, w zakresie posługiwania się przez kierowcę podrobionym dokumentem” – poinformowano w komunikacie.

Jak wyjaśnia KAS, ATP to umowa o międzynarodowych przewozach szybko psujących się artykułów żywnościowych (jak: ryby, mięso, owoce, produkty mrożone, wyroby mleczarskie). Dla zachowania jakości takich produktów, w przewozach międzynarodowych wymagane są odpowiednie środki transportu, wyposażone m.in. w odpowiednie systemy chłodnicze czy grzewcze. Certyfikat ATP, czyli Autoryzacja Techniczna Pojazdu, to dokument potwierdzający, że pojazd przystosowany jest do transportu artykułów spożywczych i spełnia wszystkie niezbędne wymagania techniczne i sanitarne.

Każde świadectwo ATP ma określony termin ważności. Gdy kończy się ważność takiego dokumentu – muszą być przeprowadzone badania środka transportu (dokonują ich certyfikowane i uprawnione do tego jednostki). Bywa, że przewoźnicy fałszują dokumenty ATP, by uniknąć formalności i ponoszenia kosztów badań. Ale funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej spotykali się też z przypadkami fałszowania świadectw ATP na pojazdy, które w ogóle nie były przystosowane do przewozów międzynarodowych szybko psujących się artykułów spożywczych” – wskazuje KAS.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!