Copy LinkXFacebookShare

Tragiczny finał wypalania traw. Strażacy reanimowali mężczyznę

W ostatnim czasie wzrosła liczba pożarów traw. Za wiele niebezpiecznych zdarzeń odpowiadają rolnicy, którzy twierdzą, że w ten sposób "robią porządek" i użyźniają glebę. Nic bardziej mylnego!

Strażacy przypominają, iż wypalanie traw jest bezwzględnie zabronione. Pożar oznacza zniszczenie miejsc lęgowych wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach ptaków.

Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy a nawet saren czy jeleni. W pożarach traw ginie wiele pożytecznych zwierząt.

20  czerwca w miejscowości Orzelec Mały gm. Łubnice (woj. świętokrzyskie) doszło do pożaru traw i nieużytków na powierzchni około 1 ha. Do pożaru zadysponowano 6 zastępów, które były na miejscu już po kilkunastu minutach od zgłoszenia.

– Praca zastępów polegała na zabezpieczeniu miejsca działań oraz podaniu czterech prądów wody. W trakcie prowadzonych działań gaśniczych kierujący akcją odnalazł na pograniczu zarośli i pogorzeliska leżącą osobę, bez podstawowych funkcji życiowych. Poszkodowany niezwłocznie został ewakuowany ze strefy zagrożenia – informuje Grzegorz Rajca z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Staszowie.

Następnie strażacy przystąpili do udzielania pierwszej pomocy. Po przybyciu zespołu ratownictwa medycznego, wspólnie z ratownikami, kontynuowano dalsze czynności resuscytacji krążeniowo-oddechowej.

Niestety, po godzinie od rozpoczęcia resuscytacji przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon poszkodowanego.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!