Copy LinkXFacebookShare

Tradycyjne gorzelnie umierają. Potrzebna pomoc państwa

Tradycyjnych gorzelni, które jeszcze parę lat temu w krajobrazie wiejskim wyróżniały się budynkiem z czerwonej cegły z wysokim kominem, zostało kilkanaście i w większości nie prowadzą już działalności – informuje Józef Inorowicz.

Przedstawiciel Biura Zarządu Związku Gorzelni Polskich (ZGP) we Wrocławiu w serwisie informacyjnym organizacji opisuje sytuację w branży.


Podkreśla, że do likwidacji typowych gorzelni rolniczych, produkujących kiedyś rocznie średnio 1,5 mln l destylatu, doprowadziły: pogarszająca się opłacalność produkcji z uwagi na niskie ceny na rynku, okresowy brak zbytu oraz niedostosowane prawo podatkowe, akcyzowe i ochrony środowiska.

To dlatego w ich miejsce pojawiły się wielkie przemysłowe fabryki etanolu, wytwarzające destylaty z surowców rolniczych w zupełnie innej technologii.

"Szansą na przetrwanie gorzelni było włączenie jej w system produkcji energii w ramach biogazowi rolniczej, w którym wykorzystywano by wywar jako jeden z substratów. Tworzenie takich centrów energetycznych, które propagował ZGP w kilku ubiegłych latach, został już zahamowany m.in. z powodu likwidacji samych gorzelni" – pisze Inorowicz.

W ocenie związku propozycje przekwalifikowania gorzelni w destylarnie produkujące niewielkie ilości napojów spirytusowych, nie zdołają ich uratować. Takie zakłady mogłyby stanowić konkurencję na rynku alkoholi konsumpcyjnych.


"Typowa gorzelnia rolnicza powinna przetwarzać w pierwszej kolejności uboczne produkty skrobiowe z produkcji rolnej i produkować wywar jako cenny materiał, paszowy m.in. w hodowli bydła mięsnego. Destylat rolniczy, zwany popularnie spirytusem surowym lub surówką, o mocy powyżej 90 proc., był dobrym surowcem do produkcji bioetanolu, czyli spirytusu odwodnionego dopóty, dopóki nie powstały w Polsce duże zakłady przemysłowe, które były w stanie sprzedawać bioetanol w cenach konkurencyjnych w stosunku do gorzelni rolniczych" – wskazuje przedstawiciel biura ZGP.

Gdy gorzelnie – aby utrzymać się na rynku – zaczęły produkować destylat z pełnowartościowych surowców rolniczych (żyta, pszenicy, kukurydzy i ziemniaków), okazało się, że bardziej opłacalnym rozwiązaniem była jednak sprzedaż ich na rynku niż przetwarzanie na destylat.

Dlatego większość z pozostałych jeszcze gorzelni rolniczych zmniejszyło swoją produkcję do wręcz symbolicznej wielkości.

"Jesienią 2018 r. Związek Gorzelni Polskich usiłował zainteresować sytuacją zrzeszonych gorzelni rolniczych ministra rolnictwa i przewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa. Wysłane propozycje spotkania w wytypowanej gorzelni nie spotkały się z żadnym zainteresowaniem ze strony resortu rolnictwa" – przekonuje Józef Inorowicz.

Według gorzelników, trudno o pozytywne nastroje w branży.

"Przygotowany program 50 Plus zakłada wciąż uratowanie przynajmniej 50 gorzelni rolniczych w Polsce. Nie nastąpi to jednak bez bardzo konkretnej pomocy państwa, ale inicjatywa w tym względzie powinna wyjść przede wszystkim z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi" – podsumowuje reprezentant ZGP.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?