Copy LinkXFacebookShare

Tony kukurydzy na torach. Policja prowadzi postępowanie. Rolnicy pobrali próbki do badań

W Kotomierzu k. Bydgoszczy trwa zbieranie rozsypanej na tory z wagonów kukurydzy. Przeładunek potrwa przynajmniej kilkanaście godzin – informowała w niedzielę wieczorem PAP kom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy. Może być to zboże z Ukrainy, o czym informował wicepremier tego kraju Ołeksandr Kubrakow.

Jak dowiedziała się PAP od rzecznik prasowej bydgoskiej policji kom. Kowalskiej, policjanci otrzymali zgłoszenie w niedzielę rano. W rozmowie z reporterem PAP w niedzielę wieczorem kom. Kowalska przekazała, że funkcjonariusze zostali zaalarmowani przez dróżniczkę z Kotomierza. Ona otrzymała sygnał o rozsypanych wielu tonach zboża od maszynisty jednego ze składów, który przejeżdżał przez Kotomierz.

"Z 8 wagonów znajdujących się na bocznicy kolejowej w Kotomierzu k. Bydgoszczy (gm. Dobrcz) została wysypana kukurydza" – powiedziała wcześniej PAP kom. Kowalska. Sprawdzany był monitoring. Na ten moment nie wiadomo, kiedy doszło do wysypania i kto to zrobił. Policja nie potwierdza także, skąd pochodziło zboże.

Po konsultacjach z prokuratorem postępowanie prowadzone jest w kierunku złamania artykułu 288 Kk, czyli zniszczenia mienia. Kukurydza – jak ustaliła PAP ze źródłem zbliżonych do śledztwa – miała dotrzeć w rejon Gdańska.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w każdym wagonie mogło być 60 ton.

"Kukurydza jest przeładowywana i zbierana na inne wagony. Całą operację zorganizował właściciel ładunku" – wskazała kom. Kowalska.

PAP próbowała skontaktowała się z wójtem gminy Dobrcz, ale ten poprosił o spotkanie w poniedziałek.

"W chwili obecnej czynności prowadzi policja. Na miejscu zdarzenia pierwsze były Służby Ochrony Kolei i zabezpieczyły teren. Jest mało prawdopodobne, że ziarno samo się wysypało, skoro osiem wagonów jest otwartych. Trudno mi w tej chwili powiedzieć, czy jest to kukurydza z Ukrainy. Nikt nie udziela takich informacji" – powiedział w rozmowie z Polskim Radiem PiK zastępca wójta gminy Dobrcz Sebastian Horodecki.

Z informacji regionalnej rozgłośni Polskiego Radia wynika, że rolnicy, którzy pojawili się na miejscu, pobrali próbki do badań.

W niedzielę wicepremier i minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow poinformował, że w Polsce "zniszczono 160 ton ukraińskiego zboża, które było transportowane do portu w Gdańsku, by trafić do innych krajów".

"Na zdjęciach widać 160 ton zniszczonego ukraińskiego zboża. Zboże jechało tranzytem do portu w Gdańsku, a stamtąd do innych krajów. Czwarty przypadek wandalizmu na polskich stacjach kolejowych. Czwarty przypadek bezkarności i nieodpowiedzialności" – napisał Kubrakow na platformie X, dołączając fotografie z wysypanym z wagonów kolejowych zbożem. 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?