Copy LinkXFacebookShare

To rolnik podpalił się przed Sejmem. Załamał się po wyroku sądu?

48-letni mężczyzna, który podpalił się przed budynkiem Sejmu w Warszawie to samotny rolnik z Małopolski. Mężczyzna hodował kury i krowy.

– Syn załamał się, gdy gmina uwłaszczyła naszą drogę, która prowadziła przez środek pola. W dodatku ją poszerzyła, zabierając nam kawałek ziemi – mówi matka poszkodowanego "Super Expressowi". Pani Genowefa dodaje, że wraz z synem odwołali się do sądu, ale decyzja wymiaru sprawiedliwości nie była po ich myśli.

Rację przyznano bowiem urzędnikom, a zeznania świadków 48-latka uznano za nieważne. Wówczas syn kobiety miał się załamać. Wiele wskazuje na to, że właśnie konflikt o ziemię mógł pchnąć go do dramatycznej decyzji o samopodpaleniu.

Do zdarzenia doszło we wtorek przed godz. 14, przed Pomnikiem AK u zbiegu ul. Jana Matejki i Wiejskiej, kilkadziesiąt metrów od wejścia do Sejmu. Wstępne informacje wskazują, że do samopodpalenia doszło przy użyciu substancji łatwopalnej.

W środę wieczorem mężczyzna został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. – Tego samego dnia został przesłuchany. Nie chciał ujawniać powodów swojego zachowania. Podkreślił, że nikt go do tego nie namawiał – powiedział w czwartek PAP Robert Szumiata ze śródmiejskiej komendy policji.

Dodał tylko, że podczas przesłuchania 48-latek miał też powiedzieć policjantom, że podpalił się z "powodów osobistych".
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!