Tak policja namierza kradzione ciągniki
policja_ciagnik2_f7bc4be1
Zabezpieczony ciągnik wrócił do właściciela. Foto_KWP Białystok
Złodziejskie szajki już od kilku lat mocno celują w ciągniki rolnicze, głównie ze względu na ich wartość. Policjanci odzyskują maszyny kradzione zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju.
Dwa nowoczesne traktory o szacowanej wartości około 350 tys. złotych skradzione na terenie Niemiec przechwycili ostatnio funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu (woj. dolnośląskie). Odnaleźli je na jednej z prywatnych posesji położonych w gminie Platerówka.
– Jeden z nich ukryty był w zabudowaniach gospodarczych. W budynku mieszkalnym funkcjonariusze znaleźli również ukrywającego się przed nimi mężczyznę, będącego właścicielem posesji – informuje asp. szt. Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu.
58-latek został zatrzymany. W wyniku dalszych czynności i na podstawie zebranego materiału usłyszał zarzut paserstwa. Grozić mu może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje teraz sąd.
– Obecnie policjanci wyjaśniają w dalszym ciągu wszystkie okoliczności tej sprawy. Odzyskane ciągniki rolnicze wróciły już do właściciela – podaje Petrykowski.
Z kolei w wyniku szeroko zakrojonej współpracy policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku i Komendy Miejskiej Policji w Łomży oraz komend wojewódzkich w Radomiu i w Lublinie udało się odzyskać ciągnik skradziony w lipcu br. z jednej z posesji w gminie Śniadowo pod Łomżą.
Funkcjonariusze po brawurowej akcji zatrzymali na trasie prowadzącej do Góry Kalwarii ciężarówkę marki renault. Z ich ustaleń wynikało bowiem, że na skrzyni ładunkowej tego pojazdu może być przewożony ów traktor.
I trafili w dziesiątkę. Skradziona maszyna została znaleziona i zabezpieczona. Jak podaje KWP Białystok, w związku z kradzieżą zatrzymano dwóch mieszkańców województwa mazowieckiego w wieku 25 i 45 lat.
Usłyszeli już zarzuty paserstwa. Sąd wobec nich zastosował poręczenia majątkowe i dozór policyjny.
