Copy LinkXFacebookShare

Szydło: Zielony Ład to oszustwo, to bieda. Jedziemy rozmawiać w Polakami o jego skutkach

Zielony Ład to jest oszustwo, to jest bieda i trzeba z tym skończyć. Jedziemy rozmawiać z Polakami o skutkach Zielonego Ładu. Obecny rząd się tym nie interesuje, nie ma żadnych propozycji – powiedziała wiceprezeska PiS, europosłanka Beata Szydło, ruszając „PiS-busem” w objazd po Mazowszu.

Szydło, która jest twarzą czerwcowej kampanii wyborczej PiS do PE, w środę wraz z kilkoma kandydatami ugrupowania do europarlamentu ruszyła "PiS-busem" w objazd po województwie mazowieckim.

„Jedziemy rozmawiać z Polakami o tym, co jest w tej chwili dla nich najistotniejsze, najważniejsze. Przede wszystkim chcemy dzisiaj rozmawiać o skutkach Zielonego Ładu. Będziemy też rozmawiali o tym, co dzisiaj elektryzuje chyba wszystkie rozmowy rodzinne i ludzi, którzy spotykają się i są zdruzgotani prognozami rachunków, które otrzymują za prąd, za gaz” – powiedziała Szydło tuż przed rozpoczęciem podróży.

Jak oceniła, od lipca rachunki „będą szybowały i dla wielu rodzin będą tak wysokie, że trudno będzie sobie z tym poradzić”.

Wiceszefowa PiS zapowiedziała, że podczas rozmów kandydaci ugrupowania chcą rozmawiać o propozycjach partii dotyczącymi ograniczenia wzrostu cen. Zwróciła uwagę, że PiS projekt w tej sprawie złożyło już do Sejmu.

„Obecny rząd pozwala na to, żeby rachunki za prąd, gaz były tak wysokie. Kompletnie się tym nie interesuje. Nie ma żadnych propozycji i chcemy o tym również rozmawiać” – powiedziała.

Zdaniem Szydło spodziewany wzrost rachunków jest skutkiem regulacji, które zostały przyjęte w PE.

Zielony Ład to jest oszustwo i to jest bieda i trzeba z tym skończyć. Trzeba Zielony Ład wyrzucić do kosza i przygotować rozwiązania, które będą dla ludzi, a nie przeciwko ludziom” – powiedziała Szydło.

Europejski Zielony Ład to unijna strategia będąca odpowiedzią na problemy wynikające ze zmian klimatycznych i degradacji środowiska naturalnego. Jednym z jej założeń jest doprowadzenie tego, by w 2050 r. Unia osiągnęła neutralność klimatyczną.

Na rozpoczętym w środę posiedzeniu Sejm rozpocznie prace nad rządowym projektem ustawy o czasowym ograniczeniu cen za energię elektryczną, gaz ziemny i ciepło systemowe oraz o bonie energetycznym. Zakłada on, że osoby z niższym dochodem będą mogły skorzystać z bonu energetycznego, a cena maksymalna energii elektrycznej zostanie ustalona na poziomie 500 zł/MWh. Jak wskazała Kancelaria Premiera, bez zamrożenia, stawka taryfowa wynosiłaby 739 zł MWh.

Tegoroczne wybory do PE odbędą się w różnych państwach UE 6-9 czerwca. Polacy 9 czerwca będą wybierać 53 posłów do Parlamentu Europejskiego.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!