Copy LinkXFacebookShare

Święta bez ryby? Ekolodzy biją na alarm

W święta chętniej sięgamy po ryby, nie tylko po karpia. Z jednej strony słusznie, bo są one przecież zdrowe, z drugiej jednak strony – jak przestrzega WWF – jeśli dziś nie ograniczymy połowów, przyszłe pokolenia być może nie będą miały szansy jeść ryb w ogóle.

Nowoczesne technologie sprawiają, że dzięki nim jesteśmy w stanie złowić więcej ryb czy owoców morza, niż są one "produkowane" w naturalny sposób.

Jednak, jeśli stada ryb będą przełowione, w przyszłości będą one w słabszej kondycji, a w konsekwencji – gatunek będzie zagrożony wyginięciem. Stąd apel ekologów, którzy radzą myśleć nie tylko o tym, co dziś możemy mieć na talerzu, ale aby zadbać też o zasoby na przyszłość.

– Niech i przyszłe pokolenia – nasze dzieci i wnuki – mają szansę poznać smak potraw, które tak bardzo lubimy. Aby jednak zachować ryby i owoce morza dla przyszłych pokoleń, każdy z nas musi podejmować odpowiedzialne decyzje konsumenckie – w sklepie czy restauracji – mówi w rozmowie z PAP Justyna Zajchowska, ekspertka ds. zrównoważonego rybołówstwa i ochrony ekosystemów morskich organizacji WWF Polska.

W ramach projektu Fish Forward WWF rozpoczął właśnie nową, ogólnoeuropejską kampanię komunikacyjną "Niedługo znikną. I nie chodzi tylko o ryby", mającą na celu podnieść świadomość społecznych i ekologicznych konsekwencji konsumpcji ryb. WWF przygotował też praktyczny poradnik konsumenta "Jaka ryba na obiad?", w którym podpowiada, jakie ryby i owoce morza wybrać, a których unikać, by był to wybór przyjazny środowisku morskiemu.

I tak aby jak najodpowiedzialniej kupić rybę, należy zwrócić uwagę przede wszystkim na certyfikat MSC lub ASC.

Ten pierwszy oznacza, że ryba żyjąca dziko pochodzi ze zrównoważonych połowów, zaś ASC – że hodowla ryby prowadzona jest w sposób odpowiedzialny. Jeśli takiego certyfikatu nie posiada, przewodnik WWF sugeruje, by na opakowaniu lub tabliczkach w sklepie szukać informacji o pochodzeniu ryby. – Kondycja stada ryb tego samego gatunku może być różna w zależności od tego, gdzie występuje – tłumaczy rozmówczyni PAP.

Przed zakupem ryby należy też dowiedzieć się, jak dokładnie nazywa się interesujący nas gatunek, obecny w sklepie (np. łosoś atlantycki czy pacyficzny). Kolejną ważną informacją jest obszar połowowy – czyli informacja, gdzie złowiono rybę.

Trzecia informacja dotyczy narzędzi, jakich użyto w czasie połowu. – Aby przy kupowaniu ryb dokonywać odpowiedzialnych wyborów, musimy spędzić przy sklepowej półce troszkę więcej czasu. Ale to się opłaci nie tylko nam, ale i przyszłym pokoleniom – kwituje.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?