Studnie głębinowe rolników obejmie abolicja? Kary są dotkliwe

Nie wszystkie studnie głębinowe rolników są zgodne z obecnymi przepisami. Niemniej to wciąż ważne dla gospodarstw źródła wody. Na biurko ministra infrastruktury ma trafić wystąpienie o zastosowanie abolicji wobec starszych obiektów tego typu.
Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) zwraca uwagę na problem studni głębinowych funkcjonujących obecnie w gospodarstwach rolnych. Według niej, wiele z nich zostało wykonanych wiele lat temu. I często powstały zgodnie z ówczesnymi przepisami.
„Rolnicy, działając w dobrej wierze, nie mieli świadomości, że zmiany prawa w przyszłości mogą narazić ich na bardzo dotkliwe konsekwencje finansowe” – wskazuje KRIR.
Dotkliwe kary za korzystanie z wody w własnych ujęć
Bo – jak podkreśla – obecne regulacje Prawa wodnego prowadzą do sytuacji, w której rolnicy są karani za korzystanie z wody pochodzącej z własnych, istniejących ujęć, jak właśnie studnie głębinowe. Tymczasem są one niejednokrotnie niezbędne do zapewnienia podstawowych potrzeb bytowych rodzin rolniczych. Dodatkowo dobrze służą przy produkcji rolnej, zwłaszcza o profilu zwierzęcym.
„Kary w wysokości do 60 tys. zł są rażąco niewspółmierne i stanowią poważne zagrożenie dla stabilności ekonomicznej gospodarstw” – zaznaczają izby.
Studnie głębinowe rolników – KRIR domaga się abolicji
Biorąc powyższe pod uwagę, Zarząd KRIR 29 stycznia (na wniosek Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej) zwrócił się do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka. Postuluje w swoim wystąpieniu zmianę przepisów ustawy Prawo wodne. A konkretnie wnosi o:
- wprowadzenie abolicji, tj. zniesienie karalności oraz sankcji administracyjnych wobec rolników korzystających z istniejących już studni głębinowych, wykonanych przed wejściem w życie obecnych, restrykcyjnych przepisów;
- odstąpienie od nakładania kar finansowych, sięgających nawet 60 tys. zł, za korzystanie z wody z własnych ujęć;
- zwiększenie limitu korzystania z wód podziemnych na tzw. cele zwykłe – obejmujące gospodarstwo domowe, ogród oraz utrzymanie zwierząt – do poziomu średniorocznie 15 m sześc. (15 000 litrów) na dobę (obecnie to 5 m sześc.).
Limit zużycia wody na cele „zwykłe” musi być wyższy
W podsumowaniu rolniczy samorząd przekonuje, iż wprowadzenie abolicji obejmującej już istniejące studnie głębinowe rolników pozwoliłoby uporządkować stan prawny. Ponadto zniknęłyby konflikty na linii rolnicy – organy administracji państwowej.
A jak uzasadnia KRIR swój postulat zwiększenia limitu zużycia wody na cele „zwykłe” do 15 m sześc. na dobę? Jej zdaniem lepiej odzwierciedlałby on realne potrzeby współczesnych gospodarstw rolnych. Zwłaszcza że odczuwają one zmiany klimatyczne. Przede wszystkim chodzi o występowanie coraz częstszych okresów suszy.
Warto tu dodać, że każdy kto ma i korzysta z samowolnie wykonanego urządzenia wodnego, powinien dokonać jego legalizacji. W przeciwnym razie grożą mu kary. Zaś urządzenie może zostać zlikwidowane. Przy czym opłata za legalizację urządzenia wodnego to aż 6601,67 zł.
Dodatkowo należy przypomnieć, że jeśli chodzi o większe studnie głębinowe (także u rolników) – o głębokości powyżej 30 metrów i poborze wody (średniorocznym) przekraczającym 5 m sześc. na dobę – wymagane jest pozwolenie wodnoprawne.
Przeczytaj również: Dachy z azbestu w gospodarstwach – zostało niewiele czasu.
