Copy LinkXFacebookShare

Strudzony podrożą na kosiarce, „pożyczył” sobie ciągnik

Młody mężczyzna, podróżując z kolegą na kosiarce do trawy, postanowił zmienić środek lokomocji. Wszedł na cudzą posesję i zabrał z niej ciągnik rolniczy. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Mieszkaniec gminy Serokomla (woj. lubelskie) zaalarmował stróżów prawa z komisariatu w Adamowie, że w nocy ukradziono traktor z jego posesji. Do maszyny podczepione były przyczepki do przewozu owoców. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania utraconego pojazdu. Po pewnym czasie odnaleźli traktor porzucony na poboczu drogi gruntowej w sąsiedniej miejscowości.

– Szybko ustalili, kto stoi za zaborem maszyny. Był to 28-letni mieszkaniec gminy Adamów. Kiedy przyszli do jego domu, nie krył zaskoczenia. Przyznał, że bez zgody właściciela tylko "pożyczył" sobie ciągnik – relacjonuje mł. asp. Maciej Zdunek z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.

Okazało się, że 28-latek wspólnie z kolegą spożywali alkohol. W środku nocy postanowili pojechać do pobliskiej miejscowości. W tym celu wsiedli na samobieżną kosiarkę do trawy i udali się w kilkukilometrową podróż.

– Po drodze mężczyznom jednak ten środek lokomocji się nie sprawdził, dlatego zrobili sobie postój. Po chwili 28-latek wszedł na teren pobliskiej posesji, na której zaparkowany był ciągnik z przyczepami do przewozu owoców oraz kluczykiem w stacyjce. Mężczyzna strudzony podrożą na kosiarce do trawy, postanowił wykorzystać ten zespół pojazdów do dalszej drogi, tylko że bez zgody i wiedzy właściciela. W dalszą trasę kompani ruszyli osobno, ale dwoma pojazdami – opisuje zdarzenie Zdunek.

Gdy załatwili swoje sprawy, 28-latek postanowił odstawić "pożyczony" traktor, ale kiedy chciał zawrócić, pojazd ugrzązł w pobliskim polu. Mężczyzna porzucił więc maszynę, a do domu zapewne musiał wracać na kosiarce.

– To nie koniec jego problemów. Policjanci ustalili, że w przeszłości był notowany za jazdę pod wpływem alkoholu i posiada zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu i niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności – podsumowuje przedstawiciel łukowskiej KPP.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!