Copy LinkXFacebookShare

Strażacy pracowali przy cysternach. Rozlało się mleko i…

Z rozszczelnionej naczepy-cysterny wyciekały osady z przetwórstwa produktów roślinnych, a z wywróconej przyczepy innej ciężarówki – mleko. W obu miejscach potrzebna była interwencja strażaków.

Na Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Staszowie (woj. świętokrzyskie) wpłynęło zgłoszenie o rozszczelnionej cysternie w miejscowości Wiśniówka. Zadysponowano tam 5 zastępów strażaków, którzy po dojeździe na miejsce stwierdzili, że z naczepy typu cysterna wydobywa się nieznana substancja.

– Po przeprowadzeniu rozpoznania i sprawdzeniu karty przewozu materiału otrzymanej od kierowcy ustalono, że cysterna przewoziła osady z przetwórstwa produktów roślinnych. Działania polegały na zabezpieczeniu terenu, a następnie na próbie uszczelnienia wycieku – relacjonuje asp. Jakub Mysłek ze staszowskiej KP PSP.

Gdy to się udało roślinne osady przepompowano do drugiej cysterny wysłanej z tej samej firmy. Na koniec pożarnicy zmyli z asfaltu powstałą plamę.

Ratowników wezwano też do miejscowości Siemianice (pow. kępiński, woj. wielkopolskie), gdzie na drodze krajowej nr 11 miało miejsce zdarzenie z udziałem zestawu ciężarowego przewożącego mleko.

"Kierujący autocysterną stracił panowanie nad zestawem pojazdów przewożącym mleko i doszło do wywrócenia przyczepy, która wpadła do przydrożnego rowu. Mężczyzna nie wymagał pomocy medycznej. Na skutek zdarzenia doszło do rozszczelnienia cysterny oraz wycieku. Na potrzeby działań zablokowano ruch na drodze" – poinformowała KP PSP w Kępnie.

Strażacy zatamowali wyciek. Następnie przewożone mleko zostało przepompowane do pojazdu zastępczego podstawionego przez przewoźnika. Po zakończeniu czynności dochodzeniowych prowadzonych przez policję przywrócono ruch na trasie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!