Strażacy-ochotnicy podpalali dla pieniędzy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
20-05-2020,8:40 Aktualizacja: 20-05-2020,8:46
A A A

Budynek gospodarczy i stodołę mieli podpalić mężczyźni w wieku 21 i 31 lat, będący członkami jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Według ustaleń policjantów, motywowały ich pieniądze za akcje gaśnicze.

Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Zabłudowie w maju zostali dwukrotnie poinformowani o pożarach budynków gospodarczych na terenie gminy Michałowo (pow. białostocki, woj. podlaskie).

gmina haczów, podpalenia łąk, pustostany, kpp w brzozowie

Młodzieżowy gang podpalaczy rozbity. Płonęły łąki i budynki

Młodzi mężczyźni podpalali łąki i pustostany na terenie gminy Haczów (pow. brzozowski, woj. podkarpackie). Zostali zatrzymani przez policjantów - grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Śledztwo ruszyło pod koniec marca, gdy...

Za pierwszym razem całkowicie spłonął drewniany budynek gospodarski, którego właściciel poniósł straty na kwotę 20 tysięcy złotych.

W drugim przypadku spaliła się stodoła i przylegający do niej warsztat wraz z wyposażeniem. Tym razem łączna wartość strat wyniosła 50 tysięcy złotych.

Śledczy pracujący nad sprawą nie wykluczali, że mogło dojść do podpalenia. Jak ustalili, związek z pożarami mają dwaj mieszkańcy gminy Michałowo w wieku 21 i 31 lat.

"Straszy z nich namawiał młodszego do podpaleń z powodów finansowych. Obaj mężczyźni byli druhami pobliskiej Ochotniczej Straży Pożarnej. Wiedzieli, że w momencie, w którym zostaną zaalarmowani i pojadą na akcję, będą mieli z tego przypływ gotówki" - podaje Komenda Miejska Policji w Białymstoku.

21- i 31 latek zostali zatrzymani następnego dnia po drugim zdarzeniu. Usłyszeli już zarzuty. Teraz o ich dalszym losie zadecyduje sąd. Grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Pożary nieużytków rolnych, Jedlińsk, powiat radomski, gmina Majdan Królewski, powiat kolbuszowski

Kolejni podpalacze w rękach policji. Jednym z nich strażak OSP

Policjanci z Jedlińska (pow. radomski, woj. mazowieckie) zatrzymali 38-latka podejrzanego o podpalenie łąk i nieużytków rolnych. Wpadł też strażak OSP z gminy Majdan Królewski (pow. kolbuszowski, woj. podkarpackie).   Jak...

Długie lata w więzieniu może też spędzić 28-letni mieszkaniec Grabin (pow. dębicki, woj. podkarpackie), który przyznał się do podpaleń i póki co został objęty tymczasowym, 3-miesięcznym aresztem.

To efekt śledztwa rozpoczętego 11 maja, gdy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Dębicy został powiadomiony o pożarze tartaku w Chotowej.

Paliły się budynki produkcyjne wraz z maszynami do obróbki drewna. Skierowani w rejon pożaru mundurowi z posterunku w Czarnej zatrzymali znajdującego się w okolicy 28-latka.

"Podczas przeprowadzonych czynności okazało się, że odpowiada on również za pożar, który miał miejsce dzień wcześniej w Straszęcinie. Mieszkaniec Grabin podpalił tam 500 sztuk bali słomy składowej wartości około 20 tysięcy zł. Straty poniesione po spaleniu tartaku właściciel oszacował na około 350 tysięcy złotych" - relacjonuje dębicka KPP.

W czasie przesłuchania mężczyzny wyszło ponadto na jaw, że ma na koncie jeszcze włamanie do nowo budowanego domu w Grabinach i kradzież narzędzi budowlanych. Poszkodowany straty wycenił na około 2 tysiące zł.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement