Copy LinkXFacebookShare

Strażacy mają sporo pracy w gospodarstwach. Sprawdzajcie instalacje!

Przyczyny pożarów bywają różne, ale części z nich udałoby się z pewnością zapobiec, gdyby instalacje były w odpowiednim stanie. W ostatnich dniach strażacy mieli znowu sporo pracy w rolniczych zagrodach.

Osiem samochodów ratowniczo-gaśniczych i 32 strażaków – to siły zadysponowane 24 stycznia do gaszenia pożaru budynku mieszkalnego i zabudowań gospodarczych w miejscowości Stryczowice (pow. ostrowiecki, woj. świętokrzyskie).

Płomienie objęły w całości drewniane: dom, komórkę oraz pomieszczenie gospodarcze. Ratownicy polewali obiekty środkami gaśniczymi, broniąc w ten sposób zlokalizowanych opodal obory i stodoły. Później trzeba było jeszcze usuwać spalone wyposażenie i elementy konstrukcji budynków.

Dzień wcześniej w miejscowości Huta Koszary pod Kielcami (również świętokrzyskie) wybuchł pożar obory.

Z uwagi na zwartą zabudowę i zagrożenie dla innych budynków, na miejsce pojechało 10 zastępów strażaków. Płomienie udało się sprawnie opanować, a pogorzelisko sprawdzono przy pomocy kamery termowizyjnej.

Takiego sprzętu użyto również po ugaszeniu ognia, który trawił drewnianą stodołę, dach na budynku murowanej obory oraz dach drewnianej szopy, a także drugą stodołę na sąsiedniej posesji w miejscowości Tarłów pod Opatowem (woj. świętokrzyskie).

Działania ratowników trwały blisko 5 godzin.


Z kolei w miejscowości Cichawka (pow. bocheński, woj. małopolskie) spłonęła stodoła i stajnia. Na szczęście udało się uratować mocno zagrożony przez pożogę dom.

Przyczyny pożarów zostaną ustalone w prowadzonych postępowaniach. Strażacy zawsze jednak podkreślają, że koniecznie trzeba regularnie sprawdzać wszelkie instalacje w budynkach.

Zaniedbanie tego często prowadzi do dramatycznych zdarzeń. Należy więc wziąć pod lupę instalacje elektryczne, gazowe, a zwłaszcza te grzewcze, kominowe i wentylacyjne, co zresztą nakazuje prawo.

Strażacy zwracają uwagę ostatnio na wzrost liczby pożarów sadzy w kominach, które w okresie grzewczym należą do najczęstszych.

Mogą powodować olbrzymie straty materialne, a nawet być zagrożeniem dla życia dla mieszkańców. Ostatnio takie pożary gasili np. ratownicy z Sandomierza (woj. świętokrzyskie) czy Nowego Tomyśla (woj. wielkopolskie).


Zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów w obiektach, w których odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, usuwa się zanieczyszczenia z przewodów dymowych i spalinowych:

  • od palenisk opalanych paliwem stałym – co najmniej raz na 3 miesiące
  • od palenisk opalanych paliwem płynnym i gazowym – co najmniej raz na 6 miesięcy
  • od palenisk zakładów zbiorowego żywienia i usług gastronomicznych – co najmniej raz w miesiącu, jeśli przepisy miejscowe nie stanowią inaczej

    Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu