Straty w zbiorach mogą być większe niż rok temu
pszenica10nowa
Notowania pszenicy na giełdzie spadły przez tydzień niemal o 10 procent. Fot. Karolina Broniszewska
– Z powodu trzeciego z rzędu roku suszy, straty w zbiorach mogą być większe niż rok temu, a wiele gospodarstw rolnych może znaleźć się w trudnej sytuacji – prognozuje Mariusz Dziwulski, analityk z Centrum Analiz Sektorowych PKO BP.
Ekspert zaznaczył, że według monitoringu suszy Komisji Europejskiej, poziom wilgotności gleby w Polsce jest gorszy niż w 2019 r. Ocenił, że to sytuacja skrajnie niekorzystna dla rolników, bo może oznaczać, że wiele gospodarstw znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji.
– Zagrożona jest ciągłość działania niektórych gospodarstw, zwłaszcza tych z terenu zachodniej Polski, bo tam susza była w ubiegłym roku największa. Mówimy głównie o tych uprawach, gdzie systemów nawodnieniowych jest mniej, czyli np. w uprawach zbóż, czy warzyw, bo relatywnie więcej producentów owoców ma dokonane inwestycje w systemy nawodnieniowe i u nich problem nie musi być duży. W 2018 r. mieliśmy też suszę rolniczą w Polsce, natomiast zbiory owoców były bardzo wysokie, a w przypadku jabłek – rekordowe – zauważył.
Zdaniem Dziwulskiego poziom zbiorów nie ma bezpośredniego związku z cenami.
– To co dzieje się na rynku krajowym, w przypadku niektórych produktów, ma w relatywnie małym stopniu wpływ na poziom cen. Jeżeli zdarzyłoby się tak, że światowe zbiory, jeśli chodzi np. o zboża, będą wysokie, to rolnicy tracą podwójnie – ze względu na spadek cen oraz ze względu na spadek plonowania. Podobnie jest w przypadku warzyw – np. w ubiegłym roku mieliśmy spadek zbiorów warzyw w Polsce o 6 proc., natomiast ceny na poziomie producenta również spadły, ponieważ podaż warzyw w Europie Zachodniej była zdecydowanie wyższa niż w 2018 r. – wskazał.
Jak uważa analityk, szans na wzrost cen można upatrywać w tym, że mimo tego, iż w krajach zachodnich UE, opady były większe, a poziom wilgotności gleb w pierwszym kwartale był zdecydowanie lepszy niż w Polsce, to rolnicy np. z Wielkiej Brytanii, czy Francji mieli problem z zasiewami zbóż, ponieważ było zbyt mokro.
– To może się przełożyć na to, że zbiory np. pszenicy będą tam mniejsze niż w zeszłym roku. Ta sytuacja cały czas się pogarsza, bo jeśli popatrzymy na mapy suszowe, to Europa Zachodnia też w tym momencie zmaga się z brakiem opadów, podobnie jest na Ukrainie, czy w Rumunii, gdzie sytuacja jest na zbliżonym do Polski poziomie – powiedział na koniec Mariusz Dziwulski.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
