Straty rolników w związku z wojną muszą być udowodnione
Overall
Ceny pszenicy wciąż są wysokie w porównaniu z pozostałymi zbożami. Fot. Tytus Żmijewski
Jest wola, żeby przeliczyć straty rolników w związku z wojną i wystąpić do KE o ich rekompensaty – powiedział Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa. Jak podkreślił, straty muszą być udokumentowane.
– Analizy będą robione, chodzi o to, żeby straty udowodnić. Jest wola do wystąpienia do Komisji Europejskiej po kolejne rekompensaty, ale muszą być policzone i udokumentowane – powiedział szef resortu.
Kowalczyk pytany o oczekiwaną przez rolników kwotę rekompensat w wysokości 10 mld zł podkreślił, że proponowana przez rząd kwota 1,2 mld zł jest "szacunkowa" i "już leży na stole".
– Rolnicy szacują straty na 10 mld zł, ale trzeba je udowodnić (…) Te 10 mld to zgrubny szacunek, musimy do tego podejść metodycznie. Być może to będzie 10 mld, a może 12 mld zł, tego nie wiem, trzeba to policzyć. Żeby wystąpić o rekompensaty trzeba mieć do tego podstawy – podkreślił wicepremier.
W środę w MRiRW odbył się "okrągły stół" rolniczy w sprawie sytuacji na rynku w związku z ilością ukraińskiego zboża sprowadzonego do Polski. W obradach uczestniczyli – poza ministrem – m.in. przedstawiciele organizacji rolniczych, firm eksportowych i przetwórczych.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
