Staruszka oszukana na ziemniakach

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
25-04-2020,8:00 Aktualizacja: 24-04-2020,15:12
A A A

Policja szuka mężczyzny oferującego na sprzedaż ziemniaki, który oszukał 80-letnią kobietę na kwotę 650 zł. Zatrzymała już natomiast dwóch mężczyzn podejrzanych o kradzież worków typu Big Bag.

Do 80-letniej mieszkanki Puław (woj. lubelskie) zapukał mężczyzna, który zaoferował jej na sprzedaż ziemniaki. Wykorzystał fakt, że w obecnej sytuacji część seniorów woli zostać w domu. Kobieta wpuściła nieznajomego i zaczęli rozmawiać na temat transakcji.

koronawirus, oszustwa zwiąane z epidemią koronawirusa, Komenda Główna Policji

Oszuści już żerują na koronawirusie. Zapukają też do rolników

Policjanci ostrzegają przed oszustami, którzy wykorzystując rozprzestrzenianie się koronawirusa, oferują do sprzedaży środki mające rzekomo cudowne właściwości "anty" lub podszywają się pod państwowe służby.   Gdy tylko w...

- Mężczyzna twierdził, że ma ziemniaki w samochodzie i chętnie przyniesie je do mieszkania, tylko musi upewnić się, że starsza pani ma pieniądze. Chwilę później dokonali transakcji, rozmieniając i wymieniając banknoty. Potem sprzedawca wyszedł z domu. Niestety, okazało się, że nie tylko nie wrócił i nie przyniósł ziemniaków, ale także zabrał 650 zł, które otrzymał po wymianie banknotów. Fałszywego sprzedawcy poszukują policjanci - podaje podkom. Ewa Rejn-Kozak, oficer prasowy puławskiej Komendy Powiatowej Policji.

Natomiast nakielscy (woj. kujawsko-pomorskie) stróże prawa otrzymali zgłoszenie, że z terenu jednej z firm w pobliskiej wsi zostały skradzione worki typu Big Bag. Wartość skradzionego mienia zgłaszający oszacował na 700 złotych.

Policjanci już następnego dnia wytypowali jako sprawców i zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 25 i 37 lat.

- Kryminalni ustalili też, gdzie przechowywane są łupy. Po sprawdzeniu garażu, w którym zostały schowane okazało się, że podejrzani "wyprowadzili" z terenu firmy dużo więcej worków niż myślał zgłaszający. Tym samym wartość skradzionego mienia wzrosła do kwoty 2500 złotych - informuje podkom. Justyna Andrzejewska, oficer prasowy KPP w Nakle nad Notecią.

Odzyskane worki wróciły już do właściciela, a podejrzani usłyszeli zarzuty kradzieży. Teraz decyzje w ich sprawie podejmie sąd. Zgodnie z kodeksem karnym za przestępstwo kradzieży grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj