Śruta rzepakowa wciąż niewykorzystana w kraju
sruta_rzepak
W 2016 roku z nasion rzepaku wyprodukowano ponad milion ton poekstrakcyjnej śruty. Foto_Dariusz Kucman
Potencjał śruty rzepakowej w Polsce pozostaje w znacznym stopniu niewykorzystany. Za granicą, zwłaszcza na zachodzie Europy, produkt ten zyskuje wciąż na popularności – podkreślają przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.
W tłoczniach zrzeszonych w tej organizacji (ponad 90 proc. rynku w kraju) w 2016 roku przerobiono 2,46 mln ton nasion rzepaku, co pozwoliło na wyprodukowanie 1,37 mln ton poekstrakcyjnej śruty rzepakowej. To wynik gorszy o 3 proc. niż w rok wcześniej, ale wynikający z niższych zbiorów surowca. Komponenty paszowe uzupełniła produkcja makuchów na poziomie 17 tys. ton.
Zdaniem PSPO dysponujemy więc w Polsce stabilnym, wytwarzanym lokalnie na skalę przemysłową źródłem białka paszowego.
– Śruta rzepakowa jest cennym źródłem białka paszowego o stabilnej jakości, nie bez znaczenia w kontekście budowania bezpieczeństwa żywnościowego kraju jest jej lokalny charakter produkcji i dostępność dla hodowców przez cały rok. Wzrost wykorzystania śruty rzepakowej jest skorelowany przede wszystkim ze wzrostem intensywności i opłacalności produkcji mleka, co wyraźnie widać u nabywców naszej śruty za granicą – podkreśla Piotr Szysz, przewodniczący Zespołu roboczego ds. śruty i makuchu PSPO.
Jak ocenia, dużą rezerwę wzrostu zużycia śruty stanowi również możliwość większego wykorzystania w żywieniu innych grup zwierząt, a szczególnie w produkcji drobiu. – Inicjatywy ukierunkowane na wzrost znaczenia w strukturze dostaw białka paszowego jego krajowych źródeł powinny koncentrować się na zwiększeniu zużycia śruty, co tylko może dodatkowo stymulować i stabilizować produkcję rzepaku – zaznacza Szysz.
PSPO nie pierwszy raz alarmuje, iż potencjał krajowego zużycia śruty rzepakowej pozostaje w znacznym stopniu niewykorzystany. Wynika to podobno z analiz eksperckich i informacji pochodzących bezpośrednio z firm paszowych.
– Musimy szukać nabywców na znaczną część krajowej śruty rzepakowej za granicą, co jest o tyle łatwe, że produkt ten zyskuje na popularności. W Niemczech jej udział w ostatnim czasie już nawet przewyższył poziom wykorzystania w tamtejszej produkcji zwierzęcej śruty sojowej. To pokazuje też, że rzepak to nie tylko olej spożywczy czy biopaliwa, ale także roślina niezwykle cenna pod kątem budowania bezpieczeństwa dostaw pasz – zwraca uwagę Adam Stępień, dyrektor generalny PSPO.
Zaznacza jednocześnie, że o obecnej skali upraw rzepaku w Polsce, a więc i produkcji śruty, zdecydowały jednak przede wszystkim potrzeby energetyczne. – Dlatego ważne jest, aby kwestia rodzimej produkcji komponentów białkowych nie była pomijana przy okazji dyskusji o przyszłości naszej branży biopaliw. Oba rynki są bowiem ze sobą skorelowane, więc do zagadnienia należy podejść systemowo – przekonuje na koniec.
