Copy LinkXFacebookShare

Śruby w kukurydzy. Kolejna cenna maszyna zniszczona

Przerwa w zbiorze kukurydzy i kosztowna naprawa kombajnu to skutki bestialskiego wręcz czynu nieznanego sprawcy na polu rolnika z Buczyny pod Bochnią (woj. małopolskie). Wandal zamocował w uprawie metalowe śruby.

O całej sprawie powiadomił w serwisie informacyjnym Małopolskiej Izby Rolniczej jej dyrektor Henryk Dankowiakowski.

– Ktoś, kogo nie można nazwać człowiekiem, porozwieszał na kolbach kukurydzy metalowe śruby o długości od 10 do 12 cm. Efektem tego zdziczenia jest uszkodzony kombajn, przestój w zbiorze oraz koszty, które rolnik musi ponieść na naprawę kombajnu – opisuje Dankowiakowski.

Niestety, ten rzeczywiście bestialski sposób na zniszczenie maszyny do zbioru i dopieczenie rolnikowi jest coraz "modniejszy".

Na przełomie sierpnia i września br. szerokim echem w mediach odbiło się ostrzeżenie policji z Mławy (woj. mazowieckie) skierowane do rolników. Na tamtejszych polach doszło do kilku przypadków zawieszania metalowych elementów w kukurydzy.

Poszkodowani gospodarze nie mieli wątpliwości, że ktoś zrobił to celowo. – Żeby sieczkarnia zebrała taki pręt, to musi być on zawieszony nad ziemią. Metal przypadkowo rzucony na pole nie wpadłby w zęby sieczkarni – mówili rolnicy.

Henryk Dankowiakowski nie ukrywa, że z zawistnymi sąsiadami na wsi rolnicy borykają się nader często.

– Sztandarowy przykład Kargula  i Pawlaka trąci humorem, ale doskonale pokazuje mentalność niektórych mieszkańców wsi. Pamiętam z własnych  doświadczeń, kiedy sąsiad świadomie wysypał azotoks na łąkę, powodując niewiarygodne cierpienie oraz śmierć konia, pamiętam wsypany cukier do ‘esa’ napędzającego młocarnię, aby spowodować jego uszkodzenie – wskazuje dyrektor MIR.  

Jak dodaje, śrub na kolbach kukurydzy nie zawiesił może "stary" sąsiad rolnika, ale być może napływowi mieszkańcy. Ci, którzy sprowadzili się na wieś po sielski spokój i ciszę.

– Mamy do czynienia z nowym zjawiskiem, które nazywamy niechcianym rolnictwem. Przeszkadza praca maszyn w nocy, przeszkadzają zapachy z obiektów inwentarskich. Pytaniem retorycznym jest więc: co ci, którzy nie chcą rolnictwa, będą jeść? Być może chcą jeść żywność niewiadomego pochodzenia z Chin, Indonezji czy Ukrainy, obarczoną nieznaną technologią produkcji? Czy może polską żywność, która według opinii wielu jest jedną z najlepszych w Europie? – stawia pytania przedstawiciel małopolskiej izby.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?