Sprzedawali rolnikom podrabiane nawozy. W więzieniu mogą spędzić 8 lat

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
30-08-2016,9:35 Aktualizacja: 30-08-2016,10:16
A A A

Policjanci CBŚP z Chełma rozbili zorganizowaną grupę przestępczą handlującą podrabianymi nawozami. Zatrzymano czterech mężczyzn. Na rynek trafiło ponad 8000 ton podrobionego towaru, a straty producenta sięgają ponad 1,6 mln zł.

Robert P. (39 lat), Łukasza Z. (36) z Mazowsza oraz Czesław K. (45) i Rafał B. (34) z Lubelszczyzny usłyszeli już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i oszustwa co najmniej 31 rolników, a także naruszenia prawa do własności przemysłowej. Grozi im za to do 8 lat pozbawienia wolności.

Grupa Azoty, afera, podrabiany nawóz, Polifoska 6

Podrabiana Polifoska 6: ponad 2 miliony złotych strat producenta

Dokładnie na 2 mln 6 tys. zł wstępnie oceniono straty Grupy Azoty w aferze z podrabianymi nawozami – poinformował multiportal agropolska.pl rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu Bartosz Wójcik. Postępowanie Prokuratury...

Mężczyźni oferowali granulat opatrzony podrobionym znakiem towarowym znanego polskiego producenta. Towar zapakowany był w tzw. big-bagi o masie 500 kg każdy. Skład fałszywych sztucznych nawozów (na rynek trafiło ponad 8 tys. ton) odbiegał parametrami od oryginału.

Podczas przeszukań w dziewięciu miejscach policjanci zabezpieczyli m.in. dokumentację księgowo-finansową, samochody, biżuterię o łącznej wartości ponad 150 tys. złotych. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono majątek o wartości 1,5 mln zł.

- Pierwsi podróbki zauważyli rolnicy z Zamojszczyzny - mówi Piotr Burek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej w rozmowie z Polskim Radiem Lublin. - Na pierwszy rzut oka trudno było odróżnić fałszywy towar od prawdziwego. Natomiast rolnicy z dużym doświadczeniem stwierdzili, że granulki wyglądają inaczej. Opakowania również było trudno odróżnić od oryginalnych, nawet specjaliści, którzy przyjechali z Grupy Azoty Puławy mieli z tym problem - dodaje.

- Mężczyźni zostali przesłuchani, złożyli wyjaśnienia, ale nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Zastosowano wobec nich poręczenia majątkowe, dozór policji, zakazy opuszczania kraju. Śledztwo ma charakter rozwojowy, gdyż nadal ujawniane są osoby, które mogły nabywać sfałszowane nawozy - mówi rozgłośni Bartosz Wójcik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, która prowadzi postępowanie.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement