Copy LinkXFacebookShare

Sprawa kradzionych ciągników – Sąd Najwyższy zdecydował

Sąd Apelacyjny w Białymstoku będzie musiał jeszcze raz częściowo rozpoznać sprawę paserstwa i legalizacji w Polsce ciągników rolniczych skradzionych we Włoszech i Hiszpanii. Rozpoznając kasacje obrońców, SN uchylił w środę wyroki dwóm osobom skazanym na kary po 3,5 roku więzienia.

Kasację od prawomocnego wyroku, który przed białostockim sądem apelacyjnym zapadł w połowie 2023 r., złożyli obrońcy trójki z sześciu wówczas skazanych osób. Sąd orzekł wtedy kary od sześciu lat do roku (w tym przypadku w zawieszeniu) więzienia i grzywny.

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy mężczyzny skazanego na sześć lat, ale – jak wynika z informacji przekazanych PAP przez biuro prasowego tego sądu – uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej dwóch innych oskarżonych i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Białymstoku.

Chodzi o oskarżonych skazanych na kary łączne po 3,5 roku więzienia.

Sprawa dotyczy przestępstw popełnionych w latach 2010-2012. Śledztwo trwało kilka lat. Było zawieszane w związku z potrzebą pomocy prawnej m.in. włoskiego i rumuńskiego wymiaru sprawiedliwości.

Chodzi o paserstwo i legalizację w Polsce ciągników rolniczych, skradzionych we Włoszech i Hiszpanii. W sumie o kilkanaście takich traktorów, które trafiły m.in. do podlaskich rolników.

W akcie oskarżenia Prokuratury Okręgowej w Białymstoku mowa była o przyjmowaniu sprzętu skradzionego we Włoszech i Hiszpanii, przerabianiu znaków identyfikacyjnych, następnie podrabianiu dokumentów nabycia i na tej podstawie – legalnej rejestracji ciągników rolniczych i ich sprzedaży.

Zarzuty dotyczyły też prania brudnych pieniędzy, czyli szybkiego wprowadzania do obrotu zapłaty za maszyny i ukrycia tych pieniędzy. Były one nawet tego samego dnia przelewane na inne konta lub wypłacane gotówką z bankomatów.

Gdy policja trafiła na ślad tego przestępstwa, okazało się, że ciągniki były sprzedawane rolnikom z południowej części woj. podlaskiego. Nie było o nich ogłoszeń, gospodarze dowiadywali się o nich z ust do ust, można je było oglądać np. na posesjach jednego z głównych oskarżonych w tej sprawie. Znając go i wierząc w jego zapewnienia co do legalności pochodzenia tych maszyn, rolnicy je kupowali, czasem brali w tym celu nawet kredyty. Dwa takie ciągniki zostały sprzedane w Rumunii.

Czterem głównym oskarżonym postawiono 60 zarzutów, m.in. paserstwa kilkunastu ciągników rolniczych pochodzących z przestępstw dokonywanych we Włoszech o łącznej wartości ok. 1,2 mln zł i związanych z tym innych przestępstw, w tym oszustw. Dwie inne osoby odpowiadały m.in. za podrabianie i użycie podrobionych umów.

Przed sądem pierwszej instancji zapadły wyroki skazujące sześć osób – od sześciu lat więzienia do roku (w tym przypadku w zawieszeniu). Sąd zasądził też grzywny sięgające 20 tys. zł i orzekł o obowiązek naprawienia szkody osobom, które kupiły ciągniki przeświadczone, że sprzęt pochodzi z legalnego źródła.

Nieprawomocne orzeczenia zaskarżyły wszystkie strony procesu. Prokuratura nie chciała zmiany wysokości kar, akcentowała jedynie kwestie prawne związane m.in. z opisem czynu w wyroku. Obrońcy chcieli uniewinnienia, ewentualnie kar łagodniejszych lub warunkowego umorzenia postępowania.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku w czerwcu 2023 r. kary utrzymał, zmienił jedynie opis czynów. Dodatkowo zasądził 58 tys. zł na rzecz jednej z osób uznanych w procesie za pokrzywdzone, w formie częściowego naprawienia jej szkody. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu