Spłoszone konie pociągnęły bryczkę do rowu. Woźnica wylądował w szpitalu
woznwypa_fot._kpp_bilgoraj
Bryczka ciągnięta przez konie wpadła do rowu. 64-letni woźnica trafił do szpitala. Fot. KPP Biłgoraj
64-letni woźnica z obrażeniami ciała trafił do szpitala po tym, jak konie ciągnące bryczkę, na której się znajdował, zostały prawdopodobnie spłoszone przez przejeżdżający obok pojazd. Mężczyzna był trzeźwy.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju (woj. lubelskie) w minioną niedzielę (31 grudnia) otrzymał zgłoszenie o wypadku drogowym, któremu uległ zaprzęg konny. Do zdarzenia doszło na trasie relacji Osuchy – Kozaki. Według wstępnych ustaleń wysłanych na miejsce stróżów prawa, 64-letni mieszkaniec gminy Łukowa stracił panowanie nad bryczką ciągniętą przez konie i wpadł tym pojazdem do rowu.
– Z jego relacji wynikało, że konie mogły zostać spłoszone przez przejeżdżający samochód. Woźnica był trzeźwy, z obrażeniami został przetransportowany do szpitala. Obecnie ustalamy dokładny przebieg i przyczyny zdarzenia – informuje asp. Joanna Klimek, oficer prasowy biłgorajskiej KPP.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
