Copy LinkXFacebookShare

Specjalny zespół ma opracować rozwiązania dotyczące transportu drogowego na linii Polska-Ukraina-UE

Wypracowanie propozycji zmian przepisów prawa krajowego i umowy UE–Ukraina w sprawie transportu drogowego towarów – to jedno z zadań specjalnego zespołu, o którym w piątek poinformował resort infrastruktury.

Ministerstwo przekazało w komunikacie, że w piątek odbyło się pierwsze posiedzenie międzyresortowego Zespołu ds. rozwiązania problemów na polsko-ukraińskiej granicy.

Wyjaśniono, że do zadań zespołu m.in. należy: wypracowanie propozycji działań z zakresu współpracy międzynarodowej, w szczególności z Ukrainą i Komisją Europejską. Chodzi też o wypracowanie propozycji zmian przepisów prawa krajowego i umowy UE–Ukraina w sprawie transportu drogowego towarów. Do zadań zespołu należy też monitorowanie sytuacji na i przed drogowymi przejściami granicznymi na granicy polsko-ukraińskiej. Kolejnym działaniem ma być opracowanie strategii kontroli drogowych przestrzegania przepisów umowy UE–Ukraina.

Resort przekazał, że przewodniczącym zespołu został wiceminister infrastruktury Paweł Gancarz. W pracach zespołu uczestniczą, poza przedstawicielami MI, także m.in. przedstawiciele Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, Policji, Krajowej Administracji Skarbowej, Straży Granicznej, ministra spraw zagranicznych, ministra spraw wewnętrznych i administracji, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz organów samorządowych.

23 grudnia minister infrastruktury Dariusz Klimczak podczas spotkania z protestującymi przewoźnikami w Dorohusku (Lubelskie) powiedział, że trzeba dokonać korekty obowiązującej umowy o handlu między UE a Ukrainą. Dodał, że strona ukraińska wreszcie zgodziła się na rozmowy na ten temat.

Klimczak zwrócił uwagę, że umowa między Unią Europejską a Ukrainą ma 13 artykułów, jest zbyt ogólna i pozwoliła "na całkowite, bez żadnych ograniczeń, obwarowań wejście na rynek polski i europejski przewoźników ukraińskich".

Trwający od 6 listopada protest przewoźników przed przejściem w Dorohusku został rozwiązany przez wójta gminy Wojciecha Sawę. Jednocześnie przewoźnicy złożyli kolejny wniosek o nowe zgromadzenie od 18 grudnia do 8 marca, którego wójt też zakazał. Sąd Okręgowy w Lublinie uchylił decyzję wójta i protestujący powrócili na granicę.

Jednocześnie trwa protest przed przejściami granicznymi w Hrebennem (woj. lubelskie) i Korczowej (woj. podkarpackie), gdzie przewoźnicy przepuszczają kilka aut na godzinę.

Przewoźnicy domagają się m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych dla firm ukraińskich na przewóz rzeczy, z wyłączeniem pomocy humanitarnej i zaopatrzenia dla wojska ukraińskiego oraz zawieszenia licencji dla firm, które powstały po wybuchu wojny na Ukrainie i przeprowadzenia ich kontroli. Jest też postulat dotyczący likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!