Sołtys ma szacować szkody łowieckie? Gminy mają wiele uwag do ustawy
szkody_lowieckie.jpg_bc28d41c
Nowelizacja ustawy rozszerzy prawo do odszkodowania za szkody łowieckie. Foto_Dariusz Kucman
"Narzuca się nam nowe obowiązki związane ze szkodami wyrządzonymi przez zwierzynę łowną w sposób sprzeczny z prawem, bo bez wskazania środków na ich realizację" – tak Związek Gmin Wiejskich RP komentuje zmiany w Prawie łowieckim.
6 lutego połączone sejmowe komisje środowiska i rolnictwa przyjęły sprawozdanie z projektu nowelizacji Prawa łowieckiego, kończąc tym samym prace nad ustawą. Zgodnie z przyjętym projektem koła łowieckie będą nadal wypłacały odszkodowania za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną czy w czasie prowadzenia polowania.
Szacowaniem szkód mają zajmować się natomiast komisje składające się z zarządcy obwodu łowieckiego i właściciela nieruchomości, na której wystąpiła szkoda oraz z przedstawiciela właściwej miejscowo gminy. Tym ostatnim będzie "przedstawiciel organu wykonawczego jednostki pomocniczej gminy", wyjątkowo "przedstawiciel organu wykonawczego gminy". Do ustawy wprowadzana jest ponadto poprawka mówiąca o tym, że wniosek o szacowanie szkód rolnik składa właśnie do gminy.
"Zmiany zaproponowane przez komisje sejmowe są z punktu widzenia samorządów gminnych nie do zaakceptowania, gdyż narzucają gminom zupełnie nowe obowiązki związane ze szkodami wyrządzonymi przez zwierzynę łowną, będącą własnością Skarbu Państwa, w sposób sprzeczny z prawem, tj. bez wskazania środków na ich realizację" – czytamy w uwagach przekazanych do Sejmu przez ZGW RP.
W wystąpieniu podkreślono, że wnioskujący o zmiany parlamentarzyści nie określili, jaki charakter będą miały nałożone na samorządy zadania – będą "własne", czy "zlecone".
Samorządowcy przypominają, że w pierwotnej wersji nowelizacji Prawa łowieckiego była tylko mowa m.in. o wzmocnieniu nadzoru Ministerstwa Środowiska nad Polskim Związkiem Łowieckim oraz dyscyplinowaniu zarządców obwodów łowieckich do wykonywania rocznych planów odstrzałów. Nie zmieniano nic w kwestii szkód łowieckich i odszkodowań.
Te ostatnie – jak uwypukla ZGW RP – były uregulowane przez nowelizację z 2016 r., zgodnie z którą kluczowym organem w procesie rekompensat był wojewoda (ten system szacowania ostatecznie nigdy nie ruszył).
Komisje sejmowe postanowiły jednak zmienić kwestię szacowania szkód łowieckich. A te zmiany są zdaniem związku gmin wiejskich podyktowane staraniem wojewodów o zdjęcie z nich uciążliwych i kosztownych obowiązków i przerzucenie ich właśnie na samorządy. Tyle, że "komisje, uchwalając poprawki, nie określiły kto będzie finansował (i w jakiej formie) koszty obsługi administracyjne zespołów dokonujących oględzin i szacowania ostatecznego szkód (wynagrodzenia, delegacje, koszty biurowe i administracyjne, obsługa korespondencji, która będzie musiała być rejestrowana ze względu na postępowanie dowodowe itp.)".
Gminy zauważają też, że określając jako członka komisji szacującej szkody ze strony samorządów "organ wykonawczy jednostki pomocniczej gminy", wskazano wprost na sołtysa, a ten nie jest de facto pracownikiem administracyjnym i nie posiada osobowości sądowo-prawnej.
"Sołtysowi nie można nic nakazać, nie można mu pokryć kosztów delegacji ani zwrócić utraconych dochodów w przypadku wykonywania pracy zawodowej (…) sołtys nie może działać jako reprezentant organów gminy. Także w postępowaniu administracyjno-sądowym jego rola byłaby kwestionowana" – napisali w wystąpieniu samorządowcy.
Ich zdaniem bardzo problematyczne jest powoływanie zespołów do oględzin i ostatecznego szacowania, bo wskazano ich skład, a nie ma delegacji do ich powoływania.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
