Solidarność nie zamierza kończyć protestu

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
24-02-2015,8:40 Aktualizacja: 24-02-2015,9:08
A A A
Prezydium Rady Krajowej "Solidarności" Rolników Indywidualnych zdecydowało o przedłużeniu protestu przed kancelarią premiera o 10 dni - poinformował Jerzy Chróścikowski, szef związku. 
 
Senator zaznaczył, że związek ma zgodę na protest do końca lutego, teraz będzie się starał o jej przedłużenie do 10 marca. - Uważamy, że protest musi być przedłużony, ponadto przygotowujemy ogólnopolską akcję protestacyjną, ta decyzja jest rozsyłana do struktur związkowych - poinformował. 
 
Jak zaznaczył, o formie akcji protestacyjnej media zostaną powiadomione w stosowym czasie. Może jednak do niej nie dojść - "to zależy od rządu" - podkreślił.
 
Według Chróścikowskiego, minister rolnictwa Marek Sawicki zaprasza do rozmów, ale pod warunkiem likwidacji miasteczka namiotowego. - My miasteczka nie zlikwidujemy do czasu, gdy pani premier nie spotka się z rolnikami i podpisze uzgodnienia - powiedział. Najważniejszą sprawą dla "Solidarności" RI jest uregulowanie obrotu ziemią, tak by nie trafiała w ręce cudzoziemców.
 
Przypomniał, że o tej sprawie związkowcy mówią od co najmniej dwóch lat i do tej pory nie ma ustawy. Od 1 maja 2016 r. prawo kupna ziemi, bez zezwolenia, będzie miał każdy obywatel UE.
 
Chróścikowski zaznaczył, że w Szczecinie protest dotyczący obrotu ziemią trwał 77 dni i zakończył się podpisaniem ustaleń na początku ubiegłego roku, które nie są realizowane.
 
Kolejnym postulatem rolników protestujących przed KPRM jest zgoda rządu na tzw. sprzedaż bezpośrednią, czyli umożliwienie rolnikom produkowania różnych wyrobów żywnościowych i ich sprzedaż we własnym gospodarstwie.
 
Jak mówił Chróścikowski, najpierw potrzebne są rozwiązania systemowe, a później bieżące działania dotyczące stabilizacji dochodów rolniczych oraz sprawy rekompensat.
 
Odnosząc się do poniedziałkowych zapowiedzi ministra Sawickiego dot. pomocy rolnikom w postaci dopłat do prywatnego przechowywania mięsa i produktów mleczarskich, Chróścikowski powiedział, że nie są to nowe rozwiązania, gdyż o tym od dawna mówiło się na forum UE.
 
Jego zdaniem, to nie są rozwiązania satysfakcjonujące rolników, dopłaty do przechowywania mięsa mogą się nie sprawdzić, bo dostaną je firmy, które mogą składować np. duńskie mięso.
 
Protest przed kancelarią premiera trwa od czwartku i ma charakter rotacyjny. Uczestniczy w nim kilkadziesiąt osób.
Poleć
Udostępnij
Skomentuj