Copy LinkXFacebookShare

Śmierć pod traktorem, ręka pochwycona przez dmuchawę do zboża

Niełatwo było służbom ratunkowym trafić na miejsce wypadku w lesie koło Biłgoraja. Niestety, okazało się, że przygnieciony przez traktor 64-latek stracił życie. Chwile grozy były też w gospodarstwie pod Złotowem, gdzie dmuchawa do zboża pochwyciła rękę mężczyzny.

Do pierwszego zdarzenia doszło, kiedy dwaj mieszkańcy powiatu łęczyńskiego (woj. lubelskie) w wieku 18 i 64 lat pojechali ciągnikiem rolniczym do lasu wyciąć kilka drzew.

Po jakimś czasie młodzieniec poinformował policję, że 64-latek został przygnieciony przez traktor i nie daje oznak życia.

Sytuacja była bardzo trudna, ponieważ nastolatek nie znał okolicy i nie wiedział, gdzie się znajduje.

Funkcjonariusze pozostawali z nim w ciągłym kontakcie. Dzięki ich podpowiedziom młody mężczyzna skojarzył pewne elementy krajobrazu, co w połączeniu ze znajomością terenu przez stróżów prawa pozwoliło na wytypowanie miejsce pobytu zgłaszającego i poszkodowanego.

– Wszystko wskazywało na to, że znajdują się w lesie pomiędzy miejscowościami Zastawie – Hosznia Abramowska – Hosznia Ordynacka – Wólka Abramowska. Policjantom udało się ustalić drogę przejazdu mężczyzn. Po dojechaniu do lasu co chwilę włączali sygnał dźwiękowy radiowozu, który 18-latek w końcu usłyszał. Na miejscu znajdowali się również strażacy PSP i OSP, załoga karetki pogotowia oraz okoliczni mieszkańcy – relacjonuje mł. asp. Joanna Klimek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.


Niestety, 64-latek nie przeżył wypadku. Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Trwa postępowanie mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności tragicznego zdarzenia.

Wypadek odnotowano także w gospodarstwie rolnym w jednej z miejscowości na terenie gminy Lipka (pow. złotowski, woj. wielkopolskie). Doszło do niego w trakcie transportu zboża na magazyn przy użyciu "żmijki" – dmuchawy do zboża.

– Chwila nieuwagi obsługującego maszynę doprowadziła do uwięzienia ręki w zasobniku i znacznych obrażeń dłoni. Strażacy przy użyciu sprzętu hydraulicznego wykonali dojście, umożliwili wyciągnięcie kończyny i ewakuowali poszkodowanego w celu zaopatrzenia medycznego. Następnie osoba została przekazana przybyłemu zespołowi ratownictwa medycznego i w konsekwencji przewieziona do szpitala – opisuje st. asp. Kazimierz Wiebskowski, oficer prasowy KP PSP w Złotowie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!