Silne rolnictwo to polski interes narodowy
Mateusz Morawiecki
Premier Morawiecki uważa, że polska wieś ostatnie 100 lat przebyła w sposób wyjątkowo spektakularny. Foto_PAP/Darek Delmanowicz
– Silne rolnictwo i silna polska wieś to polski interes narodowy – zapewnił premier Mateusz Morawiecki w Miedźnie (woj. śląskie). Mówił o rządowym "Planie dla wsi", wymieniając m.in. dopłaty do paliwa rolniczego.
Szef rządu odwiedził ok. 100-hektarowe gospodarstwo. Dziękując mieszkańcom za przyjęcie i zaprezentowanie bieżących problemów zaznaczył, że w interesie Polski jest bardzo silne rolnictwo.
– Będę robił wszystko – i rząd Rzeczypospolitej, którym mam zaszczyt kierować będzie robił wszystko – aby stworzyć jak najlepsze warunki dla rolników – zadeklarował.
– Wiadomo, że w rolnictwie występuje bardzo wiele problemów, chociażby w tym roku, po raz kolejny nawiedziła nas bardzo poważna susza. W zeszłym roku przeznaczyliśmy na rekompensaty skutków z tytułu suszy ponad 2,2 mld zł. Dla porównania – susza podobna w 2015 r. – było to ok. 400 mln zł, a więc ponad pięć razy mniej – wskazał Morawiecki.
– W tym roku również nie chowamy głowy w piasek. Jesteśmy świadomi tego, jakie spustoszenie susza w wielu miejscach Polski spowodowała. Wiemy doskonale, jakie są szacunki strat i apeluję do wójtów we wszystkich województwach, aby to szacowanie strat odbywało się jak najsprawniej – powiedział.
Premier zapewnił, że wiele jego rozmów z kierownictwem resortu rolnictwa dotyczy ograniczania skutków suszy. – Tu jest bardzo dobry program, do którego zachęcam rolników, na który przeznaczyliśmy ponad 450 mln zł – na retencję, na budowę zbiorników, na kopanie studni. Do tego są bardzo poważne dopłaty – do 100 tys. zł w różnych przypadkach – wskazał.
Premier nawiązał też do rządowego "Planu dla wsi", obejmującego m.in. dopłaty do akcyzy na paliwo rolnicze. – Zwiększyliśmy nieruszaną kwotę od dawna – z 86 litrów do 100 litrów – podkreślił. Jak dodał, pojawiły się też nowe dopłaty do paliwa, jak do DJP (dużych jednostek przeliczeniowych), czyli do sztuk dużych zwierząt hodowlanych.
Kolejnym dużym programem jest "Rolniczy handel detaliczny", który – jak wyjaśnił Morawiecki – ma skracać drogę od pola do stołu. – Wprowadzamy rolniczy handel detaliczny bez podatku, bez konieczności otrzymywania zgód w gminie; rolnik sam może do restauracji, do jadalni, do stołówek dostarczać znakomite polskie produkty rolne – zapewnił szef rządu.
Wymienił też inne programy, dotyczące wapnowania gleb, małej retencji czy stabilizacji cen, przez budowę odpowiednich mechanizmów. – Moim marzeniem na przyszłość, obok reindustrializacji, nowego przemysłu (…), jest też to, żeby ta perła polskiej gospodarki, jaką jest rolnictwo, rozwijała się jak najlepiej – zadeklarował.
Jego zdaniem, są na to ogromne szanse. – Polskie płody rolne już pobijają stoły w zachodniej Europie. Handel polskimi artykułami rolno-spożywczymi kwitnie. Mamy do czynienia z dwucyfrowym wzrostem wielu produktów rolnych – zaznaczył Morawiecki.
– I zależy mi na tym również, do tego zachęcam wszystkich rolników, żeby móc konkurować z największymi, z zachodniej Europy: zawiązujcie grupy producenckie tam, gdzie się da; również grupy spółdzielcze. Wprowadziliśmy nowe prawo, nowe regulacje, żeby ułatwiać, zachęcać do tworzenia najlepszych warunków do rozwoju dla rolników – mówił premier.
– Dla nas rolnicy są tą grupą zawodową, ale też producentami, do których kierujemy największe wsparcie. Proszę porównać sobie wsparcie, które przez ostatnie trzy-cztery lata, poprzez różne programy ubezpieczeń, ale również dopłat, ale również programy społeczne przyszły na wieś. Właśnie wieś korzysta z tego najbardziej – zaznaczył premier.
Nawiązał również do jednej z lokalnych dróg wyremontowanych właśnie przy wsparciu środków Funduszu Dróg Samorządowych. – To nasze środki krajowe, budżetowe, nie unijne – podkreślam. To są wyłącznie środki krajowe, które idą na lepsze środki dla gmin, dla powiatów, również dla polskiej wsi – zaakcentował Morawiecki.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
