Sikorski: dwa obszary – przewozy i rolnictwo – będą najtrudniejszymi rozdziałami negocjacyjnymi UE z Ukrainą
sikorol_fot._msz
Radosław Sikorski we wtorek w Berlinie uczestniczył w konferencji poświęconej tematowi odbudowy Ukrainy. Fot. MSZ
Polska ma gigantyczne atuty i jest w uprzywilejowanej pozycji, jeśli chodzi o przyszły proces odbudowy Ukrainy – powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski we wtorek w Berlinie, gdzie uczestniczył w konferencji poświęconej temu tematowi.
Szef polskiej dyplomacji przypomniał, że Rzeszów "jest hubem logistycznym dla wojska, pomocy zbrojeniowej". "O ile wiem, wolumen transportu przez polską granicę do Ukrainy w czasie wojny wzrósł, co wydaje mi się oczywiste, bo nie ma handlu ukraińskiego z Rosją czy Białorusią" – dodał. Zastrzegł, że istnieją też wyzwania, "bo transport używa naszych dróg, naszych kolei, ale też niektórzy na tym zarabiają – i bardzo dobrze".
Polska ma długoletnie doświadczenie w prowadzeniu biznesu w Ukrainie i "ma tam firmy, które nigdy nie dały drapaka, i funkcjonują, i będą się rozwijać" – zauważył.
Ponadto już przed wojną był w Polsce "plus minus milion Ukraińców, głównie pracowników, teraz większość stanowią kobiety z dziećmi, ale one też już są na polskim rynku pracy" – podkreślił, przekonując, że więzi międzyludzkie tworzące się między Polską a Ukrainą będą owocowały "wspólnymi przedsięwzięciami, także gospodarczymi".
"Bliskość językowa, bliskość kulturowa, to, że negocjacje (w sprawie akcesji Ukrainy do UE – PAP) będziemy prowadzić podczas polskiej prezydencji (w Radzie UE – PAP) w przyszłym roku, to, że mamy niedawne doświadczenia negocjowania traktatu akcesyjnego – to wszystko sprawi, moim zdaniem, że jesteśmy w uprzywilejowanej pozycji" – powiedział szef polskiego MSZ. Zaznaczył, że żadne inne państwo nie ma równie gęstej sieci współpracy, np. między samorządami. "To są wszystko rzeczy, które mają swoją wieloletnią historię" – dodał.
Zapytany, jak polski rząd zamierza rozmawiać z polskimi rolnikami w związku ze spodziewanym otwarciem rozmów akcesyjnych z Ukrainą, Sikorski odpowiedział: "Wydaje mi się, że nasi rolnicy i przewoźnicy są dokładnie w takiej samej sytuacji, w jakiej byli rolnicy i przewoźnicy niemieccy czy francuscy przed naszym wejściem do Unii Europejskiej".
"To będzie wielkie wyzwanie dla wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej i dla całej Unii. Spodziewam się, że te dwa obszary – przewozy i rolnictwo – będą najtrudniejszymi rozdziałami negocjacyjnymi i że tu będą najdłuższe okresy przejściowe" – powiedział. Jego zdaniem zmienić się będzie musiała "i Ukraina, i trochę Unia Europejska". "Nie wydaje mi się, żeby obecny model był łatwy do utrzymania na dłuższą metę. Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązania, dzięki którym stanie się to z obopólną korzyścią, ale będą to trudne negocjacje" – przyznał.
Co do perspektyw rozszerzenia Unii Europejskiej o Ukrainę "wydaje mi się, że kwestia jest już rozstrzygnięta" – powiedział szef MSZ. "Skoro przewodnicząca Komisji (Europejskiej) mówi, że będzie rozpoczęcie negocjacji, to znaczy, że Rada Europejska musi mieć takie przesłuchy, jednogłośnie zdecyduje, że robimy to, że zaczynamy negocjacje" – podkreślił.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
