Sawicki: program naprawczy Elewarru spełnił swoje zadanie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Krzysztof Zacharuk | zacharuk@agropolska.pl
12-06-2015,11:45 Aktualizacja: 12-06-2015,12:12
A A A

Chociaż Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym niedawno raporcie nie zostawiła suchej nitki na kierownictwie spółki Elewarr, a także nadzorującej jej pracę Agencji Rynku Rolnego, minister rolnictwa twardo broni swoich podwładnych.

W liście otwartym, który jest polemiką z komentarzem posła PiS Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który niedawno ukazał się na łamach "Naszego Dziennika" Marek Sawicki podkreśla, że raport NIK jest już nieaktualny.

Miażdżący raport NIK. Zbożową spółką zajmie się prokuratura

Najwyższa Izba Kontroli bardzo negatywnie ocenia sprawowanie nadzoru właścicielskiego nad spółką Elewarr przez prezesa Agencji Rynku Rolnego. Teraz sprawą zajmą się śledczy. NIK informuje, że "spółka Elewarr przestała pełnić...
"Po pierwszej kontroli NIK-u w spółce Elewarr wprowadzono szereg zmian oraz zaleceń pokontrolnych. Zmniejszono skład zarządu do jednej osoby, liczebność Rady Nadzorczej spadła z 6 do 3 osób. Mimo tego, że mamy wyroki sądu, które jednoznacznie wskazują, że spółki nie obejmuje tzw. ustawa kominowa uznaliśmy, że w ramach działań naprawczych oraz oszczędnościowych, pensja prezesa powinna zostać obniżona i objęta takimi ograniczeniami. Zlikwidowano również, wywołujące tyle emocji,  stanowisko dyrektora generalnego" - pisze Sawicki.

Szef resortu rolnictwa podkreśla, że "to wszystko są fakty". "Żałuje bardzo, że zarówno kontrolerzy NIK-u jak i Pan Poseł Ardanowski uparcie ich nie zauważają" - ubolewa Sawicki.

W jego ocenie, "ani raport Najwyższej Izby Kontroli, ani Poseł Ardanowski nie zauważają też, że program naprawczy spełnił swoje zadanie i spółka przynosi dziś dochody. Elewarr jest również w pełni przygotowany do zbliżającej się kampanii żniwnej".

Ardanowski w "Naszym Dzienniku" napisał, że temat Elewarru ma tak naprawdę podwójne dno. "Odgrzebanie tej sprawy jest w mojej ocenie elementem wojny Platformy z PSL przed wyborami parlamentarnymi. Może to być sposób na odpowiednie "ustawienie" koalicjanta - wymuszenie posłuszeństwa czy zmuszenie do odpowiedniego głosowania w Sejmie (...)" - twierdzi wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Poważne zaniedbania i rozrzutność

elewarr, marek sawicki, cezary olejnicak

SLD: Sawicki do dymisji w związku ze sprawą Elewarru

Minister rolnictwa powinien podać się do dymisji w związku ze sprawą Elewarru - uważa Cezary Olejniczak (SLD). Poseł wezwał premier Ewę Kopacz do wyciągnięcia konsekwencji wobec koalicyjnego PSL za zaniedbania w rolnictwie. Według zapowiedzi...
Raport z kontroli NIK został upubliczniony 3 czerwca i od razu wywołał polityczną burzę w Sejmie. Nie ma czemu się dziwić, bo zarzuty są naprawdę mocne.

Najwyższa Izba Kontroli bardzo negatywnie oceniała sprawowanie nadzoru właścicielskiego nad spółką Elewarr przez prezesa Agencji Rynku Rolnego. Zdaniem kontrolerów, "spółka Elewarr przestała pełnić kluczową rolę w stabilizacji rynku zbóż oraz w przechowywaniu zapasów interwencyjnych Unii Europejskiej".

Zmalała też jej rola w przechowywaniu rezerw strategicznych. "Przeprowadzone zmiany organizacyjne okazały się nieskuteczne. Prezes Agencji Rynku Rolnego nie zapobiegł też pogorszeniu sytuacji ekonomiczno-finansowej spółki" - podaje NIK.

Kontrolerzy stwierdzili szereg nieprawidłowości, które doprowadziły do strat finansowych. W związku z tym Najwyższa Izba Kontroli przygotowała i przesłała zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w sprawie niedopełnienia obowiązku zwrotu roszczeń w kwocie 1,4 mln zł i wyrządzenia spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach.

Minister na dywaniku

Właśnie dlatego premier Ewa Kopacz 8 czerwca zaprosiła ministra rolnictwa na rozmowę do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (MRiRW nadzoruje pracę ARR). Chociaż spekulowano, że wizyta może zakończyć się dymisją, nic takiego się nie stało.

Rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła, że szefowa rządu nawet przez chwilę nie nosiła się z zamiarem dymisji Sawickiego, a spotkanie miało na celu szczegółowe omówienie sytuacji i wyciągnięcie wniosków na przyszłość.

Miał uzdrowić Elewarr, teraz szykuje się do odejścia z rządu

Minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński, w którego kompetencjach miał się niebawem znaleźć nadzór nad spółką Elewarr, już nie poprawi sytuacji zbożowego giganta. Powód? Niebawem odchodzi z rządu. O Elewarze...
Proszony o wyjaśnienia Sawicki powiedział szefowej rządu, że raport jest sprzed 1,5 roku i w międzyczasie w spółce wprowadzono szereg działań naprawczych. - Prezes zarządu nie pobiera takich niebotycznych zarobków, o jakich pisał raport NIK. Ograniczono o 50 proc. radę nadzorczą , a także zmniejszono wypłacane diety - mówiła Kidawa-Błońska.

Jednym z wniosków na przyszłość jest przejście spółki Elewarr pod nadzór Ministerstwa Skarbu Państwa. Co ciekawe, transfer Elewarru już się rozpoczął. Przygotowano nawet pierwsze dokumenty.

Całą sytuację skomplikowała jednak afera taśmowa, który ze zdwojoną siłą wybuchła kilka dni temu. W konsekwencji zdymisjonowany został minister skarbu Włodzimierz Karpiński, który razem z Sawickim gościł w KPRM. To właśnie on miał przejąć nadzór właścicielski nad Elewarrem i uzdrowić sytuację.

Dymisja Karpińskiego może nie tylko opóźnić cały proces, ale co najgorsze - na pewno nie wpłynie pozytywnie na poprawę funkcjonowania samej spółki.

Pliki do pobrania:
Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement