Copy LinkXFacebookShare

Sawicki: opozycja mówi nieprawdę o rolnictwie

Marek Sawicki ocenia, że mówienie rolnikom, że ostatnie osiem lat rządów koalicji PO-PSL, nie przyniosło rolnictwu nic dobrego, jest politycznym kłamstwem. Tak minister odniósł się do wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz prezydenta Andrzej Dudy.

– Wczoraj mieliśmy festiwal pana Jarosława Kaczyńskiego, który ponownie oświadczył, że 8 lat, które za nami, nie przyniosły rolnictwu nic dobrego. Trzeba być ślepym i głuchym, by nie widzieć, jak w ciągu tych lat zmieniło się polskie rolnictwo, jak solidnie przepracowali ten okres rolnicy i przetwórcy. Trzeba nie mieć szacunku dla tej grupy zawodowej, by nie widzieć, że w tym czasie wartość produkcji rolniczej wzrosła o ok. 40 proc., a eksport z kilku do 22 mld euro – powiedział minister.

Polityk odniósł się też do wypowiedzi opozycji, że "instytucje, które obsługują rolnictwo muszą działać uczciwie, nie mogą uczestniczyć w grach cenowych". – Najpierw żądają, by spółka Elewarr kupowała od rolników drożej i płaciła więcej, kształtowała ceny, choć wiedzą, że jest to spółka prawa handlowego i nie może stosować takiej praktyki, a potem żeby sprzedawała rolnikom po cenach zaniżonych – mówił Sawicki.

Minister poruszył też kwestię ochrony ziemi. – Kaczyński zbyt długo przebywał w willi na Żoliborzu i nawet nie zauważył, że jego prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego, która chroni polską ziemię przed wykupem przez cudzoziemców, ale także przez krajowe "słupy" – zaznaczył.

Zdaniem szefa resortu rolnictwa kolejnym kłamstwem politycznym powtarzanym od wielu lat jest konieczność wyrównania dopłat bezpośrednich dla polskich rolników. – Pytałem pana prezydenta, do kogo mamy równać? Do Malty i Cypru? Tam nie ma rolnictwa, dlatego są tak wysokie dopłaty nawet 500 euro do hektara. Czy ewentualnie równać do Rumunii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, gdzie dopłaty są zdecydowanie niższe – zaznaczył Sawicki.

Sawicki skomentował też zapowiedzi PiS, że ugrupowanie to zastosuje pełne rekompensaty suszowe. Przypomniał, że w 2006 r. straty suszowe wyniosły 3,5 mld zł, a uchwałą rządu ówczesnej koalicji (PiS-LPR-Samoobrona) przeznaczono na pomoc dla rolników 230 mln zł jako pomoc socjalną.

Jak mówił minister, PiS krytykuje rząd, zarzucając mu zdradę Grupy Wyszehradzkiej. – Grupa Wyszehradzka w sprawach rolnych od dawna zdradzała Polskę i jakoś larum ze strony polskiej nie było. Nie godziła się na rezygnację przez UE z kar za przekroczenie kwot mlecznych, choć wielokrotnie o to zwracaliśmy się. Nie popierała Polski w sprawie ustanowienia szczególnego programu pomocy suszowej, bo u nich suszy nie było – oświadczył Sawicki.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!