Copy LinkXFacebookShare

Sawicki: będzie zmiana kierownictwa ANR na Zachodnim Pomorzu

Marek Sawicki, minister rolnictwa poinformował w środę, że zmieni się kierownictwo Agencji Nieruchomości Rolnych w województwie zachodniopomorskim.

6 października policja zatrzymała 11. rolników spod Pyrzyc i b. pracownika ANR. Według prokuratury agencja organizowała przetargi dla rolników, którzy przed etapem licytacji uzgadniali, kto go wygra.

Rolnik, który miał wygrać, oferował zapłacenie kwoty minimalnej za nieruchomość, a pozostali w ogóle nie przystępowali do licytacji. Wygrana w przetargu ziemia była sprzedawana za kwotę niższą niż ta, którą można byłoby uzyskać gdyby nie doszło do zmowy rolników – twierdzi prokuratura. Sprawa dotyczy co najmniej kilkudziesięciu przetargów, a wartość ziemi będącej przedmiotem tych postępowań, to co najmniej 6 mln zł.

Premier Ewa Kopacz po posiedzeniu rządu w Szczecinie podkreślała, że sprawę tę "trzeba do końca wyjaśnić". Zapowiedziała zawieszenie zarządu ANR w Szczecinie.

Sawicki pytany o to w środę w radiu ZET powiedział, że "to nie jest dobre sformułowanie, bo takiej formuły prawnej jak zawieszenie nie ma". Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych w Warszawie podejmie decyzję o odwołaniu kierownictwa szczecińskiego oddziału i wyznaczeniu pełnomocników do czasu rozstrzygnięć konkursowych.

– Zmieni się kierownictwo agencji w województwie zachodniopomorskim. Trudno, żeby dalej w generowaniu tych konfliktów uczestniczyły te same osoby. Zbyt dużo konfliktów jest na linii rolnicy – agencja i obrót ziemi w tym województwie. W innych regionach tego nie ma – podkreślił Sawicki.

Minister zauważył, że prokuratura bada tę sprawę od ponad roku, a uruchamia na trzy tygodnie przed wyborami. – Nie do końca wierzę w czystość jej intencji – dodał.

Jego zdaniem do wyjaśnienia sprawy nie jest potrzebne aresztowanie rolników. – Nie odmawiam prokuraturze zbadania tej sprawy do końca i jej wyjaśnienia i ona to zrobi. Natomiast uważam, że do wyjaśnienia tej sprawy nie ma potrzeby, żeby tych pięciu rolników aresztowano – mówił szef resortu.  

Pytany, czy może w aresztowaniu rolników chodzi o to, by nie doszło do matactwa, odparł: – Prokuratura przesłuchiwała rolników od listopada ubiegłego roku. Jeśli przez rok nie dopatrzyła się matactwa, a w tej chwili boi się tego, to jest to trochę mało poważne.

Zapewnił, że nie kwestionuje działań prokuratury i nie chce wpływać na jej działanie. – Jasno opowiadam się za tym, że w tym wypadku nie ma potrzeby tak ostrych sankcji jak areszt, wystarczyłby dozór policyjny – zaznaczył.

Podkreślił, że rolnicy zobowiązali się stawić na każde wezwanie prokuratury, sądu. We wtorek Sawicki skierował do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prośbę o przyjęcie poręczenia i zastosowanie takich środków zapobiegawczych, które pozwolą zatrzymanym rolnikom na powrót do domów.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!