Copy LinkXFacebookShare

Sąsiad usłyszał krzyk. Ranni kombajniści w szpitalach

44-letni kombajnista omal nie stracił życia podczas pracy na polu w gminie Czemierniki (woj. lubelskie). Z kolei w miejscowości Przeorsk – również na Lubelszczyźnie – mężczyzna został ranny podczas naprawy maszyny.

Do pierwszego wypadku doszło w czasie koszenia zboża. "Podczas opróżniania zbiornika na zboże mężczyzna, nie wyłączając silnika, zaczął nogami osuwać zastałe zboże. Wtedy jeden z ruchomych elementów urządzenia zaczepił za odzież wierzchnią i zaczął wciągać nogi kombajnisty" – relacjonuje Komenda Powiatowa Policji w Radzyniu Podlaskim.

Krzyk poszkodowanego usłyszał na szczęście pracujący w pobliżu inny rolnik i przybiegł na pomoc. Natychmiast wyłączył silnik maszyny.

Noga była na tyle unieruchomiona, że wezwano na pomoc straż pożarną. Mężczyzna z obrażeniami kończyn dolnych trafił do szpitala. Policyjne badanie alkomatem wykazało, że gospodarz był trzeźwy.

Miał wiele szczęścia, bo gdyby nie szybka reakcja innych osób z pewnością straciłby życie.

Natomiast w Przeorsku do wypadku doszło naprawy kombajnu. Gdy mieszkaniec gminy Tomaszów Lubelski zmieniał koło w maszynie w pewnym momencie jego tylna oś obsunęła się, przygniatając mężczyznę.

63-latek z obrażeniami ciała został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!