Copy LinkXFacebookShare

Sąd uniewinnił rolników. Nie utrudniali przetargów

Wszyscy rolnicy spod Pyrzyc (Zachodniopomorskie), którzy mieli utrudniać przetargi na ziemię rolną, zostali uniewinnieni przez Sąd Okręgowy w Szczecinie. Sędzia wskazywał m.in. na nieprawidłowości w szczecińskim oddziale ANR.

– Przyczyną uniewinnienia wszystkich 32 oskarżonych w tej sprawie od popełnia wszystkich 250 zarzucanych im czynów było to, że organy ścigania dokonały niewłaściwej oceny prawnej zaistniałych zdarzeń i powiązania z tymi zdarzeniami oskarżonych – powiedział sędzia Józef Grocholski.

Jak dodał, "organy ścigania niesłusznie uznały, że oskarżeni swoimi działaniami i zachowaniami w tej sprawie dopuścili się popełnienia przestępstw". Według sędziego, sprawa ma źródło w niewłaściwym funkcjonowaniu szczecińskiej Agencji Nieruchomości Rolnych w okresie objętym zarzutami, czyli w latach 2013-2015.

– Wtedy ustawowym i głównym celem działania ANR w zakresie zarządzania powierzonymi gruntami miało być powiększanie rodzinnych, indywidualnych gospodarstw rolnych. ANR miała to robić w drodze restrukturyzacji, czyli sprzedaży lub dzierżawy gruntów rolnych rolnikom indywidualnym. Ustawowym obowiązkiem ANR było takie gospodarowanie gruntami, aby powiększać indywidualne rodzinne gospodarstwa rolne – mówił sędzia.

Jak dodał, szczeciński oddział agencji nie realizował w praktyce tego obowiązku. Wiele gruntów zamiast do rolników indywidualnych trafiało do różnych spółek, głównie z kapitałem zagranicznym, które często dysponowały tysiącami hektarów ziemi. W konsekwencji doszło do protestów rolników, szczególnie z okolic Pyrzyc – powiedział sędzia.


– Protesty nie przynosiły oczekiwanego skutku, grunty ANR dalej w znacznej części były przekazywane spółkom, zamiast rolnikom indywidualnym. Doprowadziło to do tego, że protesty rolników zaczęły przyjmować formę zorganizowaną, m.in. w postaci blokowania dróg, przejazdów kolumn pojazdów rolniczych i ciągników przez ulice miasta, co powodowało utrudnienia w ruchu drogowym. Powodowało to m.in. negatywne oceny ze strony ówczesnych władz. Skutek był taki, że wielu aktywnych uczestników protestów jest obecnie oskarżonymi w tej sprawie – dodał Grocholski.

Zdaniem sędziego, protesty rolników nie miały podłoża politycznego, lecz przyczyny ekonomiczne. – Mała podaż gruntów rolnych przekazywanych przez szczecińską ANR na powiększenie gospodarstw rodzinnych (…) skutkowała zawyżeniem popytu rolników indywidualnych i zawyżaniem ceny za te grunty – dodał sędzia.

Według prokuratury, rolnicy uzgadniali między sobą, który z nich wygra przetarg. W zamian za to wygrany nie licytował już ziemi w kolejnych w przetargach.

O sprawie było głośno na początku października 2015 r., kiedy policja zatrzymała 11 rolników spod Pyrzyc i byłego pracownika ANR. Wobec części zatrzymanych zastosowano areszt, później zastąpiony poręczeniami i dozorami policji.

Przeciwko aresztowaniu protestowało wtedy przed szczecińską prokuraturą kilkudziesięciu rolników, którzy zaparkowali tam ciągniki. Interweniował m.in. były minister rolnictwa Marek Sawicki. Wystosował razem z szefem Solidarności Piotrem Dudą poręczenia osobiste w tej sprawie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!