Rzepak to cenne źródło białka paszowego. Ekspert zapewnia hodowców
oleje_rzepak.jpg_c11a72a9
Innowacyjna linia produkcyjna biosurfaktantów w firmie Boruta-Zachem SA w Bydgoszczy. Foto_PAP/Tytus Żmijewski
Produkowana w Polsce śruta rzepakowa może w dużej części zastąpić importowane białko paszowe – uważa Adam Stępień, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju. Organizacja chce przekonać hodowców bydła i trzody do wykorzystywania śruty rzepakowej w żywieniu zwierząt.
– Produkcja śruty rzepakowej to dominująca pod względem wolumenowym cześć przetwórstwa nasion rzepaku w Polsce, co naturalnie wynika z właściwości i cech biologicznych surowca. Dlatego jako organizacja branżowa chcemy jak najszerzej i rzetelnie przedstawić informacje dotyczące możliwości jej stosowania, co ma pomóc w jej popularyzacji wśród hodowców – powiedział ekspert.
Przerób nasion rzepaku w pierwszej połowie 2017 r. w tłoczniach zrzeszonych w Polskim Stowarzyszeniu Producentów Oleju wyniósł ok. 1,14 mln ton, co znalazło odbicie nie tylko w rodukcji samego oleju, ale także wytworzono ponad 650 tys. ton wysokobiałkowych komponentów paszowych w postaci 640 tys. ton śruty rzepakowej oraz 12 tys. ton makuchu. W 2016 roku produkcja śruty wyniosła ok. 1,5 mln ton.
Zdaniem dyrektora generalnego PSPO, śruta rzepakowa mogłaby być znacznie częściej wykorzystywana do żywienia zwierząt. Jednak m.in. z powodu niechętnego nastawienia przemysłu paszowego do stosowania jej w mieszankach paszowych mniej niż połowa produkcji śruty jest wykorzystywana w kraju. Pozostała jest eksportowana do Niemiec.
Dodał, że na zbyt małe stosowanie w kraju śruty rzepakowej wpływa także ciągnący się przez wiele lat niekorzystny pijar dotyczący jakości rzepaku. Zapewnił, że obecnie uprawiany rzepak jest wysokiej jakości, pozbawiony jest szkodliwych substancji.
– Branża nie ma kłopotów ze sprzedażą śruty, ale po co eksportować śrutę rzepakową i jednocześnie sprowadzać genetycznie modyfikowaną śrutę sojową. Tym bardziej, że minister rolnictwa chce budować swoje bezpieczeństwo żywieniowe w oparciu o krajowe zasoby białka roślinnego – mówił Stępień.
Dyrektor zwrócił uwagę, że śruta jest produktem ubocznym przy produkcji oleju, a zapotrzebowanie na niego rośnie głównie z powodu stosowania oleju do produkcji biopaliw. Im większa produkcja rzepaku i oleju, tym więcej śruty może dostarczyć branża olejowa.
W ubiegłym roku zbiory rzepaku były niskie – na poziomie 2,2 mln to. W tym roku stowarzyszenie prognozuje produkcję na poziomie 3 mln ton. PSPO w ostatnim czasie uruchomiło nową odsłonę witryny internetowej www.paszerzepakowe.pl – Wierzę, że będzie ona cennym źródłem przydatnych informacji i porad na temat śruty rzepakowej – powiedział na koniec ekspert.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
