Rzepak, soja, strączkowe… Z nich mamy mieć więcej białka
rzepak12_9be15501
Fot. Tytus Żmijewski / Wymarznięty rzepak
– Jesteśmy w toku prac rządowych, które od czasu do czasu stanowiły pewne kroki milowe – mówił Szymon Giżyński, wiceminister rolnictwa o "Programie w sprawie działań w zakresie pozyskiwania alternatywnych źródeł białka dla soi GMO w żywieniu zwierząt".
Posłowie z sejmowej komisji rolnictwa usłyszeli, że na dziś materiałami białkowymi, które są dostępne w Polsce i dla których istnieje potencjał dla zwiększonego wykorzystania w celach paszowych są: rzepak, niemodyfikowana genetycznie soja i rośliny strączkowe oraz białko owadzie czy przetworzone białko zwierzęce.
– Do tych ostatnich trzeba mieć wyraźny stosunek. Nie odpowiadamy za to w pierwszej kolejności, ale jak wszystko, co dziś jest na horyzoncie wcześniej czy później stanie się pewnym nieuchronnym komponentem – stwierdził Giżyński.
Jak zaznaczał, najważniejszą polską uprawą w tym zakresie, która zresztą ma wszelkie uzasadnienie w tradycji, kulturze rolnej, klimacie i potencjale, jest rzepak.
– W ramach środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju są realizowane projekty badawczo-wdrożeniowe, mające na celu zwiększenie udziału białka rzepakowego w mieszankach paszowych. Trwają również prace zmierzające do wzmocnienia działań w zakresie upowszechniania, promowania i stosowania rzepaku w żywieniu zwierząt – wymieniał wiceminister rolnictwa.
Przypomniał też, że funkcjonuje fundusz promocji roślin wysokobiałkowych, pracujący na rzecz soi krajowej i rzepaku. A duże kampanie informacyjne w tej sprawie realizuje z pomocą ministerialną Krajowe Zrzeszenie Produkcji Rzepaku i Roślin Oleistych.
W zakresie uprawy soi i pozostałych roślin strączkowych opracowana jest lista odmian zalecanych, stworzona przez Centralny Ośrodek Badań Odmian Roślin Uprawnych.
Aktualnie zarejestrowanych jest 17 odmian soi, w tym 5 wpisano do krajowego rejestru w marcu.
– Oczywiście w tych działaniach, o których mówiłem, trwa upowszechnianie agrotechniki uprawy soi. Udoskonalane i upowszechniane są uprawy krajowych roślin strączkowych: łubinów, bobików, grochu. Jeśli chodzi o białko owadzie, wiemy, że jest coś takiego w perspektywie. Ale oprócz tego, że są prowadzone pewne prace przygotowawczo-rozpoznawcze, nie jest to najważniejsza część naszej strategii – wyjaśniał Szymon Giżyński.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
