Copy LinkXFacebookShare

Rząd broni zasad sprzedaży lasów. A rolnicy chcą zmian

– Obywatele muszą mieć zaufanie do państwa. Mamy prawo do władania własną nieruchomością i nie powinno być tak, że nie możemy się wycofać ze sprzedaży gruntów leśnych, jeżeli Lasy Państwowe będą chciały je kupić – przekonywał poseł Jarosław Sachajko (Kukiz’15).

Przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa podczas jednego z posiedzeń zachęcał do poparcia projektu nowelizacji ustawy o lasach autorstwa jego ugrupowania. Zapewniał, że podczas licznych spotkań z rolnikami, wyrażali oni potrzebę zmian w przyjętym w ubiegłym roku dokumencie.

– Chodzi o to, że w momencie kiedy obywatel, w tym rolnik, wyrazi chęć zbycia gruntów leśnych i przeznaczonych pod zalesienie, nie ma możliwości wycofania się z prawa pierwokupu przez Lasy Państwowe – przypominał Sachajko.

Według autorów nowelizacji, trzeba zwiększyć ochronę własności prywatnej. Projekt przewiduje, że umowa sprzedaży pomiędzy właścicielem gruntu leśnego, czyli zbywcą, a drugą stroną będzie mogła być zawarta, chyba że nadleśniczy (reprezentujący Lasy Państwowe) wyrazi sprzeciw w ciągu 30 dni.

Jeśli nadleśniczy nie wyraziłby zgody na transakcję, zbywca mógłby żądać od dyrekcji LP złożenia oświadczenia o nabyciu takich gruntów po wycenie przez rzeczoznawcę. Co istotne, właściciel po poznaniu kwoty mógłby pisemnie wycofać się z żądania kupna terenów przez LP.

Przeciwny takim zmianom jest jednak rząd. W stanowisku, które prezentował Andrzej Szweda-Lewandowski, wiceminister środowiska podkreślono, że wprowadzenie instytucji sprzeciwu przyczyni się do zamieszania.


– Instytucja sprzeciwu jest stosowana z ramienia prawa administracyjnego, natomiast prawo pierwokupu jest stosowane na podstawie Kodeksu cywilnego. Od instytucji sprzeciwu będzie oczywiście służyło odwołanie. Tak więc to nie jest skrócenie, a wydłużenie procesu pierwokupu – wytykał wiceszef resortu.

Wymieniał też szereg innych potencjalnych zagrożeń płynących z proponowanych zmian. Wadą zdaniem rządzących jest m.in. to, że nadleśniczy zgłaszałby sprzeciw, natomiast katalog mówiący o tym, kiedy mógłby być złożony, pozostawałby otwarty.

Polityk przytaczał też liczby świadczące o niewielkiej skali problemu. Od początku obowiązywania ustawy (kwiecień 2016 r.) Lasy Państwowe zostały zawiadomione o chęci zbycia gruntów leśnych 9485 razy. Nadleśnictwa wyraziły zamiar kupna 169 razy, a ostatecznie nabyły je 51 (o powierzchni ponad 115 ha). Tylko w pięciu przypadkach LP zdecydowały się na skorzystanie z prawa ustalenia ceny przez sąd.


– Naszym zdaniem przepisy obowiązującej ustawy o lasach, jeżeli chodzi o pierwokup, funkcjonują poprawnie – zaznaczał wiceminister środowiska. Powołał się też na pismo samorządu rolniczego, z którego wynika, że gospodarze nie mieli zastrzeżeń związanych z funkcjonowaniem obecnych przepisów.

– Do nas jako organizacji pozarządowej żadne takie informacje nie wpłynęły. Nie było skarg, że Lasy Państwowe nadużyły prawa pierwokupu – zapewniał Stefan Traczyk, prezes Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli.

Podał, że właścicieli i współwłaścicieli lasów prywatnych w Polsce jest ponad 900 tys.

– Pan minister mówił, że skala problemu jest niewielka. Ona może i jest niewielka, bo obywatele boją się zgłosić chęć sprzedaży tych działek, które mogą być kontrowersyjne – replikował Sachajko.

Komisja przegłosowała wniosek o odrzucenie projektu ustawy.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu