Rynek mocy powstanie w ciągu roku? To całkiem realne

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
10-09-2015,9:25 Aktualizacja: 10-09-2015,9:38
A A A

Andrzej Czerwiński uważa, że wprowadzenie rynku mocy w energetyce jest realne w ciągu najbliższego roku. Wymaga to jednak dyskusji zainteresowanych środowisk.

Funkcjonujący obok rynku energii rynek mocy to mechanizm polegający na wynagradzaniu wytwórców nie za wytworzoną i sprzedaną energię, ale za gotowość do zapewnienia w danej chwili określonej mocy, czyli np. utrzymywanie określonych bloków energetycznych w gotowości.

W różnych krajach stosowane są rozmaite warianty tego systemu, który ma gwarantować stabilność dostaw energii. - Część mechanizmu zabezpieczającego stabilność energetyki musi być wprowadzona niezwłocznie. Letni kryzys z dostawą mocy na nasz rynek udowodnił, że tego nie można zostawić samemu sobie - powiedział minister.

energia dla firmy, energia elektryczna, Piotr Szewczyk, APS Energia

Problemy w dostawie energii kosztują firmy miliardy euro

Wartość polskiego rynku awaryjnego zasilania energią waha się - w zależności od roku - od 25 do 40 mln zł. W ostatnim czasie oscyluje wokół górnej granicy, bo rosną zamówienia z Polski i zagranicy. - Rynek zasilania awaryjnego...

Polityk potwierdził, że jest zwolennikiem rynku mocy, przyznając przy tym, że bronią się przed tym niektórzy uczestnicy rynku energii. W rozmowie z PAP dodał, że byłoby dobrze, aby projekt stosownych rozwiązań, do dalszej dyskusji, przygotowały wspólnie Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) i Urząd Regulacji Energetyki (URE).

- Wtedy łatwiej byłoby dyskutować; inicjatywa rządowa czy poselska jest skuteczna, ale wymaga wiele czasu, dialogu, konsultacji; jest łatwiej, jeśli jest gotowy projekt z jakiegoś środowiska - powiedział Czerwiński.

Minister przypomniał, że w Polsce mamy obecnie "namiastkę" rozwiązań rynku mocy, np. w postaci bloków w rezerwie, "zamówionych" w elektrowniach przez PSE. Ocenił jednak, że nie wystarczy to do zachowania pełnej stabilności energetycznej.

W sierpniu konieczne było wprowadzenie ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej dla odbiorców o mocy umownej powyżej 300 kW (fabryki, huty, duże energochłonne zakłady przemysłowe). Ich przyczyną były wysokie temperatury powietrza i niskie stany wód w zbiornikach wodnych. Obniżony poziom wody uniemożliwiał skuteczne chłodzenie niektórych bloków energetycznych.

Czerwiński ocenił, że gdyby w Polsce dobrze działały mechanizmy rynku mocy, zapewne uchroniłyby system energetyczny przed taką sytuacją.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj