Copy LinkXFacebookShare

RPO pyta prezes ARiMR. Urzędnicy musieli usuwać wieści o protestach?

Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich zapytał Marię Fajger, prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o to, czy urzędnicy byli zmuszani do usuwania informacji o niedawnych protestach rolników.

W wystąpieniu podkreślono, że rzecznik praw obywatelskich jako strażnik zagwarantowanych w Konstytucji RP praw, z uwagą analizuje wszelkie sygnały dotyczące problematyki zapewnienia przestrzegania m.in. wolności wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

"Na podstawie doniesień medialnych, rzecznik praw obywatelskich powziął informację o domaganiu się przez polityków i działaczy partii rządzącej, pracujących w lokalnych agencjach rolniczych od pracowników, usuwania z portali społecznościowych wszelkich informacji o akcji protestacyjnej rolników pod groźbą utraty pracy" – napisał Stanisław Trociuk.

Wyraził zaniepokojenie sytuacją dotyczącą polityki kadrowej w lokalnych agencjach rolniczych. Wywieranie nacisku na pracowników może bowiem budzić "poważne wątpliwości zapewnienia przestrzegania podstawowych praw i wolności przysługujących obywatelom, w szczególności konstytucyjnej wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, dotyczących spraw będących przedmiotem publicznego zainteresowania i mających publiczne znaczenie".

"Praktyka taka – w opinii rzecznika praw obywatelskich – może stanowić także naruszenie praw pracowniczych wyrażonych w Konstytucji RP, jak i innych aktach normatywnych" – czytamy w piśmie do szefowej ARiMR.


Poproszono ją też o zajęcie stanowiska w opisywanej sprawie, w szczególności o informację, czy w agencji podjęto się weryfikacji wspomnianych doniesień medialnych.

Warto dodać, że na łamach portalu Onet.pl praktyki polegające na domaganiu się usuwania wieści o rolniczych protestach (związanych m.in. ze sprzeciwem wobec sprowadzania do Polski taniej żywności niewiadomego pochodzenia i jakości) potwierdził Dariusz Klimczak, wiceszef PSL. – Dotarło do mnie bardzo wiele takich informacji. Faktycznie, były takie działania działaczy PiS, którzy "rozdają karty" w agencjach rolnych – powiedział polityk.

Jako "bajki" określił te zarzuty Robert Telus (PiS), wiceszef sejmowej komisji rolnictwa. – Nie wierzę w takie doniesienia, to absolutnie nie do wyobrażenia – stwierdził.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!