Copy LinkXFacebookShare

RPO interweniuje ws. wyłączeń gruntów z dzierżaw

Rzecznik praw obywatelskich (RPO) Marcin Wiącek poruszył w wystąpieniu do ministra rolnictwa sprawę wyłączania z dzierżaw ziemi należącej do Skarbu Państwa. Spytał m.in., czy rozważana jest możliwość odejścia od koncepcji wyłączeń lub jej ograniczenia. Zwrócił też uwagę na bardzo wysokie kary za bezumowne korzystanie z państwowych gruntów.

„Do RPO od lat zwracają się przedsiębiorcy prowadzący działalność rolniczą na gruntach będących własnością Skarbu Państwa. Jedną z istotnych kwestii są złożone problemy wynikające z uchwalonych w 2011 r. przepisów regulujących tzw. wyłączenia z dzierżaw, a zwłaszcza – z przepisów przejściowych. Protesty wywołuje też nadmierna surowość sankcji nakładanych na tzw. bezumownych użytkowników państwowych gruntów rolnych. Problemy te były już podejmowane przez RPO w wystąpieniach do poprzednich ministrów rolnictwa oraz prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych, jak i przedstawiane w postępowaniach przed Trybunałem Konstytucyjnym. Niestety, nie doprowadziło to do satysfakcjonujących rezultatów” – czytamy w serwisie informacyjnym rzecznika. 

W jego ocenie, obecny stan wciąż budzi zastrzeżenia z punktu widzenia zgodności z konstytucyjnymi wartościami i zasadami. Pozbawia też – zdaniem RPO – należytej ochrony prawa dzierżawców państwowych gruntów rolnych.

„Geneza problemu sięga 2011 r., gdy państwo zmieniło podejście do gospodarowania państwowymi nieruchomościami rolnymi – podjęto decyzję o dążeniu do trwałego ich rozdysponowywania. Służyły temu zmiany ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Jako preferowany sposób gospodarowania nimi wskazała ona już nie sprzedaż lub dzierżawę, ale ‘w pierwszej kolejności’ samą sprzedaż” – podkreślono w wystąpieniu do szefa resortu rolnictwa.

Przypomniano, że aby to umożliwić, konieczne stało się odzyskanie przez ówczesną Agencję Nieruchomości Rolnych swobody dysponowania jej nieruchomościami, z których większość pozostawała przedmiotem wieloletnich dzierżaw. Służył temu przede wszystkim mechanizm tzw. wyłączeń, tj. ograniczania powierzchni dzierżawionych gruntów i przekazywaniu tej części areału z powrotem do zasobu państwowego. 

„Nowo zawierane umowy dzierżawy miały od tego czasu zawierać postanowienie o możliwości jej wypowiedzenia przez ANR w zakresie wyłączenia 30 proc. powierzchni użytków rolnych będących przedmiotem dzierżawy. Ingerencję w już trwające dzierżawy, nawiązane często wiele lat przed wejściem w życie nowych przepisów, umożliwiały natomiast – stworzone specjalnie w tym celu – rozbudowane regulacje przejściowe, tj. art. 4 oraz art. 5 ustawy nowelizującej. Wprowadzały one procedurę wyłączania do 30 proc. powierzchni dzierżawionych gruntów, zmieniając wieloletnie umowy w trakcie ich obowiązywania. Nowe zasady dotyczyły jedynie części dzierżawców – głównie właścicieli gospodarstw wielkoobszarowych (których powierzchnia po wyłączeniu 30 proc. użytków rolnych przekraczałaby 300 ha). Wyłączenia dotyczyły zatem tych gospodarstw, które dysponują największym areałem ziemi rolnej zasobu, a zarazem stanowią duże, zorganizowane gospodarstwa, w których skala inwestycji jest znacząca, a możliwości produkcyjne zwiększone” – sprecyzował RPO.

Według niego, powstała budząca zastrzeżenia sytuacja, wynikła m.in. z niejasnych przepisów wprowadzających obowiązek wyłączeń.

Odrębnym problemem, aczkolwiek z poprzednim powiązanym, pozostaje wysokość wynagrodzenia za korzystanie z państwowych nieruchomości rolnych bez tytułu prawnego, tj. wynagrodzenia należnego na podstawie art. 39b ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa” – zwrócił uwagę rzecznik.

W jego opinii, art. 39b ust. 1 tej ustawy narusza konstytucyjne zasady i prawa posiadaczy nieruchomości, poprzez, po pierwsze, nieproporcjonalność nakładanej sankcji, a po drugie – jako rozwiązanie jawnie niesprawiedliwe w stosunku do posiadaczy w dobrej wierze, których przepis ten  również dotyczy.

W przekonaniu rzecznika zgodne z Konstytucją pozostaje jednakże wyłącznie takie rozwiązanie, które podwyższoną sankcję nakłada wyłącznie na posiadaczy w złej wierze (jednocześnie z uwzględnieniem specyfiki takiej kwalifikacji  w sytuacjach na tle wyłączeń z dzierżaw). Po drugie zaś, sankcja taka nie może przekraczać granic dopuszczalnej ingerencji w prawa majątkowe podmiotów zobowiązanych” – zaznaczono w wystąpieniu.

W konkluzji Marcin Wiącek stwierdził, że istnieje uzasadniona potrzeba rewizji rozwiązań ustawowych, zwracając się do o analizę tych uwag i stanowisko (w całości pismo RPO dostępne jest tutaj).

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR