Copy LinkXFacebookShare

Romanowski: 100 mln euro dla krajów przyfrontowych to zdecydowanie za mało

100 mln euro, które miały być przeznaczone na pomoc rolnikom z tzw. rezerwy kryzysowej UE w pięciu krajach przyfrontowych, to zdecydowanie za mało – stwierdził we wtorek w Polsat News wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski. Dodał, że koszty polskiego rolnictwa i innych krajów przylegających do Ukrainy "są zdecydowanie największe".

We wtorek w Luksemburgu minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus ma rozmawiać z przedstawicielami Komisji Europejskiej na temat towarów rolnych z Ukrainy.

Wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski zwrócił uwagę w Polsat News, że we wtorek podczas Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH) zostanie m.in. podniesiona "kwestia kwoty 100 mln euro, która miała być przeznaczona na pomoc rolnikom z tzw. rezerwy kryzysowej UE w pięciu krajach przyfrontowych".

"Stanowisko tych krajów jest jednoznaczne – ta kwota 100 mln euro jest zdecydowanie za mała" – powiedział wiceszef ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi. Zaznaczył, że "wszystkie programy, które będą realizowane w najbliższych dniach, tygodniach, miesiącach dla polskiego rolnictwa już obejmują kwotę mniej więcej liczoną w okolicach 10 mld zł".

"Te koszty polskiego rolnictwa i krajów przyfrontowych przylegających do Ukrainy są zdecydowanie największe" – dodał wiceminister. Zaznaczył, że podejście Komisji Europejskiej do kwestii pomocy dla rolników zmienia się.

"Już daje pozwolenie, żeby dołożyć 200 proc. ze środków krajowych" – wskazał. Przypomniał, że dotąd było to maksymalnie 100 proc. z tzw. środków krajowych, publicznych.

Romanowski zwrócił uwagę, "na zerowy poziom realizacji" unijnych zobowiązań dotyczących m.in. korytarzy solidarnościowych.

"Korytarze solidarnościowe, tzw. tranzytowe, były zobowiązaniem praktycznie podanym w marcu 2022 r. Minął od tego momentu ponad rok, więc KE w końcu musi swoje decyzje, zobowiązania realizować" – podkreślił.

Jak powiedział wiceszef MRiRW, zobowiązania logistyczne po stronie KE powinny być realizowane, "żeby tranzyt surowców żywnościowych wytwarzanych na Ukrainie mógł przebiegać bardzo sprawnie, a co najważniejsze – nie konkurował choćby z eksportem polskiego zboża w polskich portach".

Romanowski stwierdził, że nasze zboże "jest oczekiwane w różnych destynacjach świata – czy to będzie Bliski Wschód, czy to będzie Afryka Północna, Zachodnia i nie ma problemu, by to zboże zbyć".

"Pozostaje kwestia tylko i wyłącznie mobilności logistycznej poszczególnych portów" – powiedział.

Szef resortu rolnictwa Robert Telus poinformował w poniedziałek wieczorem, że piątka państw przyfrontowych postuluje włączenie kolejnych produktów na listę towarów objętych zakazem przywozu z Ukrainy. Chodzi m.in. o sok jabłkowy, mięso drobiowe czy owoce miękkie. Minister dodał, że Polska będzie też wnosiła o przedłużenie zakazu wozu towarów z Ukrainy z końca czerwca tego roku na koniec grudnia. Podkreślił, że rząd zdecydował się przeznaczyć dla rolników znajdujących się w trudnej sytuacji z powodu wojny na Ukrainie, rekordową pomoc w wysokości 10 mld zł. 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Aktualności

Dyrektywa UE ws. emisji zagraża rolnikom. Co na to MRiRW?

Alarm dla producentów trzody, obawy hodowców, ASF, ASF na Węgrzech, afrykański pomór świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja
Aktualności

Alarm dla producentów trzody. ASF na Węgrzech w stadzie świń