Rolnik wśród oskarżonych o znęcanie się nad bydłem

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Tomasz Więcławski PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
30-09-2020,11:10 Aktualizacja: 30-09-2020,11:19
A A A

Sąd Rejonowy w Brodnicy wyda 13 października wyrok w sprawie czterech osób oskarżonych o znęcanie się nad zwierzęciem. Chodzi o sprawę zajmowania się bydłem oraz jego transportem.

Cztery osoby zostały oskarżone o przestępstwo z artykułu 35. ustawy o ochronie zwierząt dotyczącego m.in. znęcania się nad zwierzęciem, a trzy z nich dodatkowo z artykułu 77. ustawy dotyczącej zdrowia zwierząt. Przed sądem odpowiadają za kwestie m.in. związane z naruszeniem wymagań weterynaryjnych.

małe rudy, powiat nakielski, szubin, znęcanie się nad zwierzętami, Sąd Rejonowy w Szubinie

Instruktorka jazdy konnej skazana za znęcanie się nad zwierzętami

Sąd Rejonowy w Szubinie (woj. kujawsko-pomorskie) wydał wyrok w sprawie znęcania się nad trzema końmi i psem przez mieszkankę Małych Rud, która była instruktorem jazdy konnej. Kobieta uznana została winną znęcania nad zwierzętami i orzeczono...

- Jednym z oskarżonych jest rolnik, znęcał się nad zwierzęciem w miejscowości Lubówiec w powiecie lipnowskim. Stosował na tyle okrutną metodę hodowli, że doprowadziła do wrośnięcia łańcucha w szyję. Takim działaniem świadomie naraził on zwierzę na ból i cierpienie - powiedziała Alina Szram, szefowa Prokuratury Rejonowej w Brodnicy.

Podkreśliła, że w tej sprawie przed sądem odpowiadają także właściciel firmy zajmującej się przewozem zwierząt i handlem nimi oraz jego pracownicy.

- Właściciel firmy przewożącej bydło znęcał się nad tym samym zwierzęciem w ten sposób, że będąc właścicielem firmy, odebrał je od rolnika i zalecił przewieźć do swojej firmy, a następnie do Tarnowa, mimo że stan zdrowia tej sztuki bydła nie pozwalał na to. Dodatkowo naruszył wymagania weterynaryjne. Oskarżeni są także pracownicy jego firmy, którzy wykonali zlecenie - dodała szefowa brodnickiej prokuratury.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że takie sprawy są niezwykle trudne do rozpoznania, gdyż żadna ze stron procederu nie ma interesu w tym, aby którykolwiek z elementów "łańcucha sprzedaży" napotykał na jakiekolwiek kłopoty. W prasie pojawiają się jednak ogłoszenia o takiej treści, która zwraca uwagę bardziej wyczulonych na sprawę śledczych.

Zdarzały się wcześniej na tym terenie sprawy związane "ze skupem padliny". Zwierzęta po tym, jak padły, winny trafiać do utylizacji, a były kupowane, jako żywe.

- W procesie oskarżonym grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Naszym zdaniem powinien zapaść wyrok więzienia w zawieszeniu, powinna zostać orzeczona nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt, a właściciel firmy skupującej bydło powinien otrzymać zakaz prowadzenia takiej działalności na trzy lata -  powiedziała Szram.

Wyrok w tej sprawie zapadnie w Sądzie Rejonowym w Brodnicy 13 października.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj