Rolnik wiózł tirem kukurydzę i ma kłopoty

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
10-12-2020,14:50 Aktualizacja: 10-12-2020,14:54
A A A

Wiozący ciężarówką kukurydzę rolnik natknął się na patrol Inspekcji Transportu Drogowego. Zarzucono mu nieprawidłowy tonaż zestawu i nierejestrowanie czasu pracy na karcie kierowcy.

Tira zatrzymano do kontroli na ekspresowej "siódemce" w Młodocinie Mniejszym koło Radomia (woj. mazowieckie).

transport buraków, Marcin Puzicki, KPP Środa Wielkopolska, sypkie ładunki

Burak spadł na głowę rowerzysty. Policja kontroluje transporty

Buraki wysypujące się na drogi, spadające przed inne pojazdy, a nawet na ludzi - tak jest co roku późną jesienią podczas kampanii cukrowniczych. Policja przypomina, że niezabezpieczone ładunki są groźne dla uczestników ruchu i karze...

"Kierowca i zarazem rolnik przewoził kukurydzę na rzecz gospodarstwa rolnego. Transport wykonywał na trasie przekraczającej 100 kilometrów odległości od siedziby gospodarstwa. W tym przypadku powinien więc rejestrować swoje aktywności. Po zatrzymaniu do kontroli inspektorzy stwierdzili, że szofer jechał bez zalogowanej karty w tachografie cyfrowym" - relacjonuje Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Radomiu.

Kontrolerzy postanowili również skontrolować rzeczywistą wagę zespołu pojazdów i naciski osi na drogę. Ciężarówka z ładunkiem ważyła 45 ton zamiast dopuszczalnych 40 ton. Nacisk potrójnej osi nienapędowej naczepy był przekroczony o 1,9 tony. Oprócz tego kierowca nie okazał do kontroli wymaganego dokumentu przewozowego.

"Nieprawidłowy transport wstrzymano do momentu przeładowania nadmiaru kukurydzy na inny pojazd. Wobec przewoźnika zostaną wszczęte postępowania administracyjne z ustawy o transporcie drogowym i prawo o ruchu drogowym. Za stwierdzone nieprawidłowości grożą kary pieniężne" - podsumowuje radomski WITD.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj