Copy LinkXFacebookShare

Rolnik przyjechał na pole oceniać zasiewy. Zrobiło się groźnie

Doglądający zasiewów na polu rolnik natknął się na granat. Inny gospodarz podczas prac polowych dostrzegł w porę pocisk artyleryjski.

Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zamościu otrzymał zgłoszenie, że na polu w miejscowości Zwódne odnaleziono granat.

– Pozostałość po II wojnie światowej odnalazł właściciel terenu, który przyjechał na pole obejrzeć zasiane zboże. Mężczyzna natychmiast zawiadomił mundurowych – relacjonuje st. asp. Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy zamojskiej KMP.

Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i zadbali, aby nikt nie zbliżał się do niebezpiecznego przedmiotu. Powiadomiony został patrol saperski z chełmskiej jednostki wojskowej, by zabrać niewybuch do zniszczenia.

Z kolei mieszkaniec miejscowości Szadek (pow. zduńskowolski, woj. łódzkie) podczas prac polowych znalazł pocisk artyleryjski i powiadomił stróżów prawa. Dyżurny skierował na miejsce patrol. Okazało się, że był to pocisk artyleryjski kaliber 150 mm, pochodzący z czasów II wojny światowej. Tu również do czasu przybycia saperów miejsce znalezienia niewybuchu zabezpieczali policjanci.

– Nawet stare, zardzewiałe, zalegające w ziemi pozostałości po wojnie mogą być bardzo niebezpieczne. Niewybuchu nie wolno samodzielnie przenosić, dotykać, czy też rozbrajać. Miejsce jego odnalezienia należy zabezpieczyć i zadbać, aby nikt do niego się nie zbliżał. Natychmiast należy także powiadomić policjantów – apeluje Dorota Krukowska-Bubiło.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!