Copy LinkXFacebookShare

Rolnik kradł drewno na raty. Najpierw sosna, a później dąb

Policjanci zatrzymali 50-latka za wyrąb i kradzież drzewa z kompleksu leśnego w gminie Ryki i Nowodwór (woj. lubelskie). Na jego posesji funkcjonariusze odnaleźli i zabezpieczyli pocięte kawałki, bez oznaczeń legalności jego pozyskania.

Zgłoszenie o kradzieży drzewa dębu i sosny dyżurny komendy otrzymał 11 marca. Z informacji przedstawionych przez właściciela lasu wynikało, że sprawca działał w odstępach czasu.

Najpierw wyciął drzewo sosny, a później na innej jego działce – drzewo dębu.

Wartość strat na jego szkodę wyceniono na kwotę ponad 1300 zł.

Policjanci, którzy zajęli się sprawą odnaleźli na jednej z posesji w niedalekiej odległości od kompleksu leśnego pocięte kawałki drzewa, które nie posiadały oznaczeń legalności pozyskania. Jak się okazało, pochodziły one z kradzieży.

W sprawie zatrzymali 50-letniego mieszkańca gminy Ryki. Mężczyzna został już przesłuchany i usłyszał zarzuty. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Zgodnie z kodeksem karnym kradzież zagrożona jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!