Rolnik bez problemu może dorobić 20 tysięcy złotych
zniwa_tytus_ok_0cf1372c
16 marca w Ostrowie Lubelskim (powiat lubartowski) odbyła się konferencja poświęcona roli i znaczeniu gospodarstw rodzinnych, zorganizowana przez ostrowiecki samorząd, Lubelską Izbę Rolniczą i NZSS RI "Solidarność".
Spotkanie przyciągnęło wielu rolników z całej Lubelszczyzny. Nic w tym dziwnego, ponieważ w woj. lubelskim dominują nieduże gospodarstwa rodzinne, które poszukują nowych możliwości rozwoju.
Konferencja została zorganizowana, aby pomóc rolnikom w marketingu ich produktów. – Wszystko po to, żeby gospodarstwa rodzinne zaczęły się liczyć. Sprzedaż bezpośrednia da im na pewno dodatkowy dochód i pozwoli utrzymać rodzinę na przyzwoitym poziomie. Potencjał w naszym województwie jest duży, tylko trzeba go wykorzystać – mówił Józef Gruszczyk, burmistrz Ostrowa Lubelskiego.
Przedstawiciele firm certyfikujących w rolnictwie ekologicznym szczegółowo omówili zasady certyfikacji i korzyści z niej wynikające dla rolników.
Sylwia Figiel, starszy specjalista ds. przetwórstwa Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli przedstawiła zasady uruchomienia i prowadzenia działalności w zakresie rolniczego handlu detalicznego. – Dotyczy on głównie surowców przetworzonych, gotowych wyrobów – podkreśliła.
– Rolnik może dorobić 20 tys. zł do dochodów pozyskiwanych z gospodarstwa nie podlegając dodatkowemu opodatkowaniu. Powyżej tej kwoty rolnik jest zobowiązany do wybrania formy opodatkowania. Jest to kolejny krok w rozwoju gospodarstw małych i średnich. Myślę, że jest to duża szansa dla drobnych, kilkuhektarowych gospodarstw, gdzie daje to dodatkowe źródło dochodu – dodała.
Magdalena Bojarczuk z Hodowli Roślin "Smolice" przedstawiła polskie odmiany pszenicy twardej Durum, w tym ostatnio zarejestrowaną odmianę ozimą CERES i pszenicę przewódkową SMH 87. Omówiła również rekomendowane na rejon Lubelszczyzny odmiany kukurydzy – Rosomak, Vitras, Rywal i Koneser.
Wspomniała też o roślinach strączkowych – grochu siewnym, łubinie żółtym i łubinie wąskolistnym.
– Jesteśmy jedyną w Polsce hodowlą, która proponuje odmiany pszenicy Durum, zarejestrowane w Polsce, badane w Polsce, uzyskujące już zadowalające plony oraz jakość dla przemysłu spożywczego. Jest to gatunek odmienny od pszenicy zwyczajnej. Będziemy uczyć uprawy tego gatunku, aby przemysł spożywczy był zadowolony z jakości ziarna otrzymywanego, a rolnik z kolei, żeby był zadowolony z plonowania pszenicy – podkreśliła Magdalena Bojarczuk.
– Konferencja w Ostrowie jest drugą z cyklu "Gospodarstwo rodzinne – drogą do sukcesu" w regionie – podsumował dyrektor biura Lubelskiej Izby Rolniczej Waldemar Banach i zapewnił, że planowane są kolejne.
– Myślę, że jest to dobra okazja, żeby przedstawić gospodarstwom możliwą dodatkową formę zarobkowania. Mówiliśmy na czym polega rolniczy handel detaliczny, sprzedaż bezpośrednia, przedstawiliśmy firmy, które służą do certyfikowania produktów. Powiedzieliśmy wyraźnie, jakie są szanse, jakie zagrożenia i jakie to daje możliwości rolnikom. Zdajemy sobie sprawę, że jest to jeszcze niedoskonała forma i jest wiele do poprawy, ale to dopiero początek – zaznaczył Waldemar Banach.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
